Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Designerska duma

27 czerwca 2018

"Nie gęsi" Piotra Rypsona to porywająca wędrówka po historii polskiego projektowania graficznego

Proszę przy najbliższej okazji wziąć do ręki jakiekolwiek pismo branżowe - im bardziej wyspecjalizowane, tym lepiej - i przyjrzeć się jego szacie graficznej. Większość magazynów, z jakimi mogą mieć państwo do czynienia, nie będzie się prezentować najlepiej. Będą straszyć szarzyzną i monotonnym układem typograficznym albo wręcz przeciwnie: atakować oczy nawałem kolorowych zdjęć i krzykliwymi nagłówkami. Dziś bowiem liczy się przede wszystkim treść, forma jej przekazania - pomijając chlubne wyjątki - zdecydowanie mniej. Tymczasem w 1938 r. nawet nabywca dwumiesięcznika "Spawacz" (wydawnictwo Stowarzyszenia dla Rozwoju Spawania i Cięcia Metali w Polsce) dostawał do rąk pięknie zaprojektowany magazyn - w tym konkretnym przypadku prawdopodobnie to forma była o wiele bardziej fascynująca niż treść.

Piotr Rypson zabiera czytelników na wyprawę w przeszłość. Jego książka obejmuje lata 1919 - 1949, czyli okres, gdy w Polsce rodziło się nowoczesne projektowanie graficzne, by tuż po wojnie ustąpić obowiązującej doktrynie socrealizmu. Prowadzi nas przez dzieje futurystów i funkcjonalistów, pokazując, w jaki sposób prądy artystyczne wpływały na jakość codziennego życia. "Spawacz" nie jest bowiem odosobnionym przykładem - przedwojenni designerzy nie projektowali jedynie plakatów i książek. W opracowaniu Rypsona znajdziecie państwo zarówno designerskie (choć wtedy nikt podobnego określenia by nie użył) znaczki pocztowe, winiety czasopism i okładki podręczników, jak i zachwycające programy teatralne, opakowania produktów spożywczych, a nawet blankiety rachunków i recept. Wiele projektów powstało w pracowniach wybitnych artystów - okładki do popularnych powieści wydawanych w serii "Biblioteka groszowa" tworzył m.in. Stefan Norblin.

Z elegancją wykonania szła w parze elegancja słowa: wystarczy spojrzeć na przepiękną reklamę samochodu zamieszczoną w ekskluzywnym magazynie "Teatr i Życie Wytworne". Hasła "Jednakże Chrysler..." mógłby pozazdrościć każdy współczesny copywriter.

O przedwojennym projektowaniu graficznym Rypson opowiada lekko, wciągająco, świadomy, że jego album trafi nie tylko do czytelników zajmujących się designem na co dzień. Buduje opowieść o początkach polskiego designu z faktów i anegdot, często sięgając po przykłady zaskakujące, jak zaprojektowana przez Annę Smoleńską kotwica Polski Walczącej - mistrzostwo formy zespolone z czystością przekazu (autorka była studentką historii sztuki). Symbol, który zaczął się pojawiać na murach polskich miast w 1942 r., powstał w wyniku konkursu zorganizowanego przez Biuro Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK. Podobnych powodów do dumy z polskiego designu odkryjecie tu znacznie więcej.

@RY1@i02/2011/210/i02.2011.210.196.025a.001.jpg@RY2@

@RY1@i02/2011/210/i02.2011.210.196.025a.002.jpg@RY2@

Okładka zaprojektowana przez Kazimierza Podsadeckiego, czyli konstruktywizm w służbie iteraturze

@RY1@i02/2011/210/i02.2011.210.196.025a.003.jpg@RY2@

Twórcy okładki "Skamandra" Jan Lewitt i Jerzy Him ilustrowali także wiersze Juliana Tuwima

Jakub Demiańczuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.