Prowokator, rzeźbiarz wideo
Artur Żmijewski stawia znak równości między sztuką a życiem, angażuje się w debaty, polemizuje z toposami polskości. TVP Kultura przypomni jego głośny film o katastrofie smoleńskiej
Być może gdyby Artur Żmijewski urodził się dwie dekady wcześniej, byłby dziś najbardziej wziętym na świecie polskim rzeźbiarzem. Artysta (rocznik 1966) rozpoczął studia rzeźbiarskie na warszawskiej w pracowni prof. Grzegorza Kowalskiego, słynnej "Kowalni", kuźni talentów, razem m.in. z Katarzyną Kozyrą i Pawłem Althamerem. Szybko jednak doszedł wniosku, że świat jest zbyt skomplikowany, by go ująć w formie posągów i reliefów, wykuwać w kamieniu lub odlewać w brązie. Zajął się fotografią oraz instalacjami, a od kilku lat tworzy filmy dokumentalne lub inscenizowane. I to właśnie prace wideo przyniosły mu międzynarodowe uznanie, którego wyrazem były wystawy w nowojorskiej MoMA i londyńskiej Tate Modern, prestiżowa amerykańska nagroda Ordway oraz powierzenie polskiemu artyście funkcji kuratora przyszłorocznego 7. Biennale Sztuki Współczesnej w Berlinie. Do kolekcji tytułów kilkanaście dni temu dołożył 64. lokatę na dorocznej liście stu najbardziej wpływowych artystów na rynku sztuki, ogłoszoną przez wydawany w Londynie międzynarodowy magazyn "ArtReview".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.