Płyty, filmy, koncerty
. "4everevolution", piąta płyta studyjna Rodneya Smitha (tak brzmi prawdziwe nazwisko muzyka), pokazuje, że artysta nie musi podpinać się pod żadne stylistyczne etykiety i wciąż ma masę świeżych pomysłów. Jak zawsze zachwyca inteligentnym łączeniem rapu z ragamuffin i disco oraz ukłonami w stronę klasyków soulu jak Stevie Wonder czy George Clinton. Ale nie boi się flirtować z popowymi melodiami, zaprasza do współpracy dancehallowego producenta Toddla T (remiksował m.in. piosenki Hot Chip i Roisin Murphy), a nawet członków rockowej grupy Skunk Anansie. Eklektyzm godny najwyższych pochwał, ale też chwilami przytłaczający - na "4everevolution" pomysłów jest wręcz za dużo. 19 numerów, łącznie trwających blisko godzinę, może nieco zmęczyć, choć nie ma mowy o nudzie czy banałach. Tym bardziej że warto się wsłuchać w rapowane przez Roots Manuvę słowa. Jego teksty to prawdziwe perełki: raper jest złośliwym, ale błyskotliwym obserwatorem brytyjskiego życia społecznego, nie szczędzi celnych i bolesnych ciosów wymierzanych z precyzją Lennoksa Lewisa. Przeprowadzka z Londynu do Yorkshire ostrza raperskiej satyry wcale nie stępiła, a być może dostarczyła jeszcze więcej gorzkich spostrzeżeń.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.