Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Jak Saganka z Bardotką

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zdjęcia Wojciecha Plewińskiego wyłamywały się z socrealistycznej sztampy i przypominały Polkom, że są kobietami

Beata Tyszkiewicz, Ewa Krzyżewska, Grażyna Hase, Anna Dymna na fotografiach Wojciecha Plewińskiego. Co ich wizerunki sprzed czterech dekad mówią o kondycji polskich kobiet?

W czasach PRL władze lansowały tezę, że największym bogactwem naturalnym Polski jest węgiel. Męska część populacji twierdziła, że cenniejszym dobrem są polskie dziewczyny. Czas przyznał rację tym drugim, do czego przyczynił się autor wystawy w Asymetrii. Wojciech Plewiński (rocznik 1928) jako jeden z pierwszych fotografików w epoce realnego socjalizmu utrwalał w kadrach prawdziwe polskie dziewczyny i publikował wyniki swoich starań. Prawdziwe, bo szukał modelek na ulicy, w kawiarni, na plaży, czyli tam, gdzie wierni socrealistycznej doktrynie fotografowie nawet nie zabierali aparatu. Owoce tych wypraw z obiektywem publikował w "Przekroju". Marian Eile, redaktor naczelny legendarnego tygodnika, usiłował bowiem zerwać z ikonografią socrealistyczną, gdzie kobiety sprowadzono do roli aseksualnych i bezpłciowych traktorzystek, robotnic czy żołnierek. Eile chciał przypomnieć Polkom, że mają ciało - Plewiński wcielał tę ideę w życie. Oczywiście nowy look bohaterek możliwy był dzięki popaździernikowej odwilży. Cenzura nie czepiała się, kiedy dziewczyny na okładkach i rozkładówkach prezentowały się zwiewnie, uwodzicielsko i zalotnie, tym bardziej że "Przekrój" czerpał inspiracje głównie z kultury francuskiej, która z racji silnych wpływów lewicowych była dla decydentów łatwiejsza do zaakceptowania. Spośród lansowanych przez redakcję wzorców kobiecości na czoło wysuwały się dwa - Saganka i Bardotka. Pismo rozpisywało się o życiu obu gwiazd (w Asymetrii prezentowane są wycinki z artykułami) i lansowało wzorowaną na ich wizerunku modę. Doszukamy się jej echa w fotografiach m.in. Ewy Demarczyk, Beaty Tyszkiewicz, Ewy Krzyżewskiej, Grażyny Hase czy Anny Dymnej. Wystawa w Asymetrii jest też próbą refleksji feministycznej - na ile dziewczyny ze zdjęć odzwierciedlały rzeczywistą kondycję ówczesnej Polki - matki, żony, kochanki. Zmysłowe, eteryczne, delikatne, tajemnicze - były (jak się zdaje) takie, jakimi chcieli je widzieć mężczyźni.

@RY1@i02/2011/180/i02.2011.180.196.024a.001.jpg@RY2@

To zdjęcie znalazło się na okładce "Przekroju" 18 listopada 1962 roku

Małgorzata Toruńska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.