Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Opętani zwierzętami

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Do długiej listy obsesji, zaburzeń i paranoi, jakie dotykają zachodnie społeczeństwa, można dopisać kolejną - patologiczne zbieractwo... zwierząt. Brzmi to dziwnie, może nawet zabawnie, ale w rzeczywistości jest to bardzo poważny problem dotykający coraz większej liczby osób. Serial dokumentalny "W niewoli zwierząt" uświadamia, jak groźne jest to zjawisko i jak wiele pracy w pokonanie choroby muszą włożyć osoba na nią cierpiąca oraz jej bliscy.

O ile zwykłe zbieractwo niesie niebezpieczeństwo przede wszystkim dla samego zbieracza, o tyle kompulsywne kolekcjonowanie zwierząt jest szkodliwe zarówno dla osoby chorej, jak i dla jej ulubieńców. Samo zdiagnozowanie tego zaburzenia nierzadko nastręcza trudności. Nie każdy, kto trzyma w mieszkaniu dużą liczbę zwierząt, powinien być automatycznie kwalifikowany jako zbieracz. Specjaliści przyjęli, że granicą, gdzie kończy się hobby, a zaczyna choroba, jest sytuacja, w której posiadacz nadmiernej liczby kotów, psów lub innych istot żywych przestaje mieć kontrolę nad utrzymaniem higieny w domu. A jest to kwestia nie tylko natury estetycznej, ale przede wszystkim zdrowotnej - rozkładające się ekskrementy zwierzęce z czasem zaczynają wydzielać amoniak, który przedostaje się do płuc właściciela i powoduje u niego kłopoty z oddychaniem.

Choć cierpienie zwierząt w takiej sytuacji nie podlega dyskusji, najbardziej wstrząsające są historie ludzi, którzy je kolekcjonują. W każdym odcinku "W niewoli zwierząt" pokazane są dwie osoby zmagające się z tym problemem. Zbieracze to często ludzie po rozwodach, samotni, opuszczeni przez bliskich. Gromadzenie psów lub kotów, z początku niegroźne, jest zazwyczaj sposobem na poradzenie sobie z odrzuceniem. Proces zdrowienia, przedstawiony w telewizyjnym skrócie, polega niemal zawsze na tym samym: poza braniem leków i terapią behawioralną najważniejsze jest odbudowanie przez chorego relacji z bliskimi i nawiązanie przez niego nowych przyjaźni, które sprawiają, że znów czuje się komuś potrzebny.

@RY1@i02/2011/156/i02.2011.156.196.005b.001.jpg@RY2@

Anna Kiedrzynek

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.