Objazdowy targ staroci
W kraju tak ogromnym jak Stany Zjednoczone znajduje się niezliczona wprost ilość skarbów. Nie kryją się one wcale pod ziemią, w przepastnych jaskiniach czy też w załomach chronionych przez potężne wodospady. Amerykańskie skarby, czyli starocie warte często ogromne sumy pieniędzy, znajdują się może nie tuż przed oczami każdego zabłąkanego turysty, ale za to w miejscach całkowicie osiągalnych dla zwykłego śmiertelnika - w garażach, stodołach, składzikach albo po prostu w czyichś domach. Aby je odkryć, potrzebna jest jednak pewna doza determinacji, ciekawości przechodzącej we wścibstwo oraz... odwagi.
Wszystkie te cechy mają bohaterowie filmu dokumentalnego pt. "Amerykańscy zbieracze". Mike Wolfe i Frank Fritz, bo tak nazywają się owi śmiałkowie, przemierzają peryferia swojego kraju, wyszukując przedmioty pokryte rdzą lub patyną, podniszczone i w niczym nieprzypominające skarbów, lecz mimo to nadal cenne. Mike i Franz sprzedają potem swoje zdobycze kolekcjonerom lub właścicielom antykwariatów. Dzięki temu, że w większości przypadków są w stanie trafnie wycenić znaleziska, nigdy nie pozostają stratni. Łączą w ten sposób pasję z pracą zarobkową.
Perypetie "Amerykańskich zbieraczy" ogląda się nieźle, przede wszystkim dlatego, że to, co robią, nie sprowadza się wyłącznie do grzebania w rupieciach i targowania się z ich właścicielami. Twórcy serialu wychodzą z założenia, że najważniejsze i najbardziej interesujące są historie kryjące się za poszczególnymi skarbami oraz ludzie, którzy je opowiadają. Recykling Ameryki to także podróż do prawdziwego świata jej mieszkańców.
@RY1@i02/2011/151/i02.2011.151.196.005b.001.jpg@RY2@
Anna Kiedrzynek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu