Nabici w supermarket
"Czeski sen" to jedna z najciekawszych mistyfikacji w kinie dokumentalnym ostatnich lat
Dwaj studenci praskiej Filmówki, Filip Rebunda i Vit Klusak, postanowili otworzyć na przedmieściach Pragi, w szczerym polu, fikcyjny hipermarket. Przed otwarciem okleili miasto reklamami, wydrukowali masę folderów, posterów, gazetek, zamówili ogłoszenia prasowe, wyprodukowali spoty telewizyjne, powtarzając w kółko nazwę sklepu - "Czeski sen". Kusili spełnieniem snów Czechów o bajecznie niskich cenach. Dołożyli hasła z arsenału reklamy negatywnej: "Nie kupuj w tym sklepie", "Nie daj się nabrać". Efekt? Tysiące prażan przybyło w dniu otwarcia na podmiejską łąkę i zobaczyło fronton hipermarketu wymalowany na ogromnej brezentowej płachcie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.