Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Panienka z ambicjami

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Ma dyplom z literatury angielskiej i w dorobku role XIX-wiecznych dam, prostytutek, pisarek. Romola Garai wie, jak uciec od stereotypu ekranowej ślicznotki

29-letnia brytyjska aktorka podjęła studia, bo nie chciała skończyć jako czyjaś głupia dziewczyna blondyna, która nie potrafi się włączyć do kulturalnej konwersacji w towarzystwie. W wywiadach zdecydowanie odmawia odpowiedzi na pytania o życie osobiste, za to chętnie dyskutuje bieżące kwestie społeczne i polityczne. Wybiera role w filmach kostiumowych, bo mierzi ją sposób, w jaki kino przedstawia współczesne kobiety. Nie ma w sobie nic ze słodkiej naiwności właściwej ładniutkim młodym aktorkom u progu kariery. Romola Garai jest inteligentną dziewczyną, która wie, czego chce.

Literatura była nie tylko przedmiotem jej akademickich zmagań, lecz także lejtmotywem przewijającym się stale w jej zawodowej drodze. Po raz pierwszy dostrzeżono ją na ekranie, gdy w 2004 roku zagrała w adaptacji "Targowiska próżności" Thackeraya w reżyserii Miry Nair. Niestety nie wcieliła się w rolę Becky Sharp - tę zagrała znacznie mniej utalentowana, za to sławniejsza Reese Witherspoon - lecz w jej sentymentalną i nieszczęśliwą przyjaciółkę Amelię. Jaśniej zabłysnęła dopiero w 2007 roku dzięki dwóm rolom: tytułowej w filmie Francois Ozona "Angel" na podstawie powieści Elizabeth Taylor (tej innej, angielskiej pisarki) oraz w ekranizacji "Pokuty" Iana McEwana. W obu zagrała pisarki: ambitną autorkę kiczowatych romansideł Angel, która wywalczyła sobie drogę do niezależności i sławy w początkach XX wieku, oraz Briony, która pisarstwo uczyniła rodzajem trwającej całe życie pokuty za krzywdę wyrządzoną starszej siostrze (Keira Knightley) tuż przed wybuchem II wojny światowej. Kolejną literacką rolę Garai zaliczyła w 2009 roku, wcielając się w Emmę w miniserialu BBC na podstawie słynnej powieści Jane Austen.

Jednak ze wszystkich postaci, które zagrała, najbliżej jej chyba do Sugar z emitowanego obecnie na antenie BBC Two serialu "Szkarłatny płatek i biały" według powieści pod tym samym tytułem. Sugar pracuje jako prostytutka w wiktoriańskim Londynie. Obdarzona inteligencją, dowcipem, silną wolą i samoświadomością dziewczyna potrafi się wyrwać z biedy i poniżenia. W dodatku ma też ambicje literackie - w sekrecie pisze powieść. Trudno nie zbudować paraleli między tymi typami silnych, bystrych dziewczyn, które budują swoje kariery w pozbawiony naiwności i sentymentów sposób. Romola, tak jak Sugar, zdaje sobie sprawę z ograniczeń swojego zawodu. "Kiedy uprawiasz aktorstwo, masz niewielki wpływ na cokolwiek. Myślę, że mężczyznom jest trudniej zaakceptować to, że są tu tylko narzędziem, nie tworzą sztuki. Ja z tym nie walczę" - mówiła przed kilkoma miesiącami w wywiadzie dla "Guardiana".

Niebawem znów zobaczymy ją na małym ekranie w kolejnym filmie kostiumowym, choć nieco bliżej współczesności - w osadzonym latach 50. serialu "The Hour", szpiegowskim thrillerze z kryzysem sueskim w tle. Romola wcieli się w postać ambitnej i żądnej sukcesu producentki telewizyjnej, a partnerować jej będzie Ben Whishaw, inny przedstawiciel młodego pokolenia utalentowanych brytyjskich aktorów. Produkcja już jest - z racji realiów historycznych - porównywana z amerykańskimi "Mad Men". Garai, choć przyznaje, że ten okres wydaje jej się intrygujący, i dostrzega podobieństwa do bieżącej sytuacji politycznej zarówno w Iraku, jak i Egipcie, dodaje: "Mam mieszane uczucia względem tej nostalgii za latami 50. - zwłaszcza na polu mody i praw kobiet. >>Mad Men<< to świetny serial, ale pokazuje tylko część tamtych czasów. Jest jeszcze druga strona, chociażby polityczna walka o równość płci, która wydaje mi się znacznie bardziej interesująca" - mówiła Garai w "Guardianie".

Jak widać, Romola, której imię jest żeńską wersją łacińskiego Romulusa, nie ma w sobie nic z trzpiotowatej bezmyślności hollywoodzkiej gwiazdy. A kiedy taka inteligencja idzie w parze z niezwykłą urodą i talentem, możemy być pewni - o pannie Garai jeszcze będzie głośno.

@RY1@i02/2011/131/i02.2011.131.196.0003.001.jpg@RY2@

Katarzyna Nowakowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.