Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Cherubinek wywiedzie cię w pole

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przygody piekielnie inteligentnego, ekscentrycznego konsultanta kalifornijskiego biura śledczego szybko się nie zakończą. Przed polskimi telewidzami trzeci sezon "Mentalisty", a czwarty już powstaje.

Główny bohater serii, Patrick Jane, to postać niezwykła, świetny materiał na bohatera. Autorzy serialu stworzyli go z kilku smacznych i pikantnych składników: do cech Herculesa Poirota, Sherlocka Holmesa, doktora Housea i detektywa Monka dodali osobisty urok odtwórcy głównej roli Simona Bakera. Trudno wskazać, dzięki czemu w większej mierze, ale nie da się ukryć, że Patrick Jane ma niezwykły dar - ogromną inteligencję, która pozwala mu zaskakiwać podejrzanych i formułować śmiałe, niespodziewane hipotezy.

Cherubinkowaty mężczyzna nie jest tym, kim z pozoru się wydaje. Stosuje niestandardowe metody śledcze, podpuszcza, hipnotyzuje i wywodzi w pole przesłuchiwanych. Podobnie jak neurotyczny policjant, mentalista ma jedną słabość - głęboki uraz sięgający dalekiej przeszłości, kiedy Patrick został ukarany za pyszałkowatość przez seryjnego mordercę "Czerwonego Johna". "Czerwony John" na miejscu mało pogodnej zbrodni pozostawia po sobie podpis - uśmiechniętą buźkę narysowaną krwią ofiary. Przez dłuższy czas udawało mu się wodzić za nos utalentowanego pomocnika policji. Ciąg dalszy historii w naturalny sposób intensyfikuje napięcie i zacieśnia krąg podejrzanych.

"Mentalista" to nie tylko seria kryminalnych zagadek do rozwiązania. To również popis inteligentnego humoru i elokwencji głównego bohatera, a także wielka przyjemność z oglądania zniewalającego uśmiechu Australijczyka. Ten uśmiech nie tak łatwo opisać, mieszczą się w nim bowiem szczera, lekko naiwna radość, brak zrozumienia dla ludzkich spraw i lekko wycieniowany smutek. Warto dodać, że Simon Baker to najlepiej zarabiający aktor serialowy. Jeśli do swego sukcesu ma taki stosunek jak kreowana przez niego postać - nic dziwnego, że wszystko przychodzi mu z tak wielką łatwością.

@RY1@i02/2011/131/i02.2011.131.196.006b.001.jpg@RY2@

Michał Bielawski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.