Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Precz z prezentacjami!

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

To nie treść rozstrzyga o skuteczności oddziaływania - twierdzi Matthias Pöhm, autor poradnika "Błąd PowerPointa", i demaskuje błąd, który uporczywie tkwi w głowach większości nauczycieli biznesowej retoryki. O wiele większe znaczenie ma, jego zdaniem, wrażenie, jakie wywiera na ludziach sposób mówienia. Wyobraźmy sobie na przykład, że Martin Luter King wyświetla na wielkim ekranie kluczowe punkty swojego wystąpienia. Pojawiłyby się one na gigantycznym ekranie, a ćwierć miliona ludzi przeczytałoby to, co za chwilę pastor King i tak powtórzy jeszcze raz, słowo w słowo. To byłaby prosta droga do klęski. Wyniki badań pokazują, że odsetek treści, które zapamiętują słuchacze po typowej prezentacji, wynosi raptem 7 procent. Martin Luther King dostarczył publiczności czegoś więcej - wywołał wielkie wrażenie i dlatego został zapamiętany.

W związku z tym Pöhm utrzymuje, że PowerPoint, jeden z najpopularniejszych programów do przygotowywania prezentacji, szkodzi, zamiast pomagać. Przyczynia się do dewaluacji wypowiedzi prelegenta - bo ludzie przestają zastanawiać się nad słowami mówcy i wgapiają się w ekran. Ale to niejedyne grzechy tej formy przekazu. Autor wytyka jej również jaskrawe kolory, drobne litery czy użycie nieciekawej grafiki. Każdy slajd - mówi Pöhm - to często katastrofa.

Książka niemieckiego specjalisty będzie świetną lekturą dla tych, którzy nie wiedzą, jak prawidłowo przedstawić wyniki finansowe spółki czy zaprezentować podsumowanie badań. W pierwszej części autor demaskuje bowiem podstawowe błędy takich prezentacji, by potem pokazać, w jaki sposób można to samo robić lepiej. Postuluje, by umieszczać na slajdzie tylko osnowę myśli, wskazuje też, kiedy w prezentacji zaczyna się nadmiar i chaos. Z poradnika można się dowiedzieć ponadto, czego unikać: m.in. tytułów, podpisów czy - w przypadku wykresów - opisów osi.

Nie róbmy jednak z PowerPointa zła wcielonego - w niektórych przypadkach, pisze Pöhm, jest on niezbędny, choćby przy prezentacji zdjęć albo wykresów notowań akcji spółek. Nie mniej szerokie spektrum innych wystąpień można już zrealizować bez PowerPointa. Pöhm dostarcza wielu przykładów, jak zrobić to nietuzinkowo, zajmując uwagę i pamięć odbiorców. Autor rozpisuje się również na temat samej retoryki prezentacyjnej - radzi, kiedy stosować pauzy i jak używać komunikatów niewerbalnych. Na końcu podrzuca parę metod aktywizacji publiczności w krytycznym momencie, gdy po sali rozchodzi się odgłos ziewania.

Matthias Pöhm jest, zdaniem gazety "Nordwest Zeitung", "najlepszym nauczycielem retoryki w krajach niemieckojęzycznych". Zajmuje się coachingiem wybitnych osobistości ze świata polityki i biznesu, przygotowując je do publicznych wystąpień. Zatrudniany jest również przez przedsiębiorstwa, które ubiegają się o duże kontrakty. Jest ponadto cenionym moderatorem i zawodowym mówcą. Wiedza, którą przekazuje w książce "Błąd PowerPointa", na pewno przyda się w każdej firmie.

@RY1@i02/2011/102/i02.2011.102.196.039b.001.jpg@RY2@

Kadr z filmu "Nieuchwytny" (2008) Georgea Hoblita

Magdalena A. Olczak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.