Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

INNOWATOR Wojciech Sobieraj, Alior Bank

Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Wojciech Sobieraj, prezes Alior Banku, nie ma własnego gabinetu. Urzęduje w wielkim pomieszczeniu, gdzie pracuje co najmniej kilkadziesiąt innych osób. Zasiada przy biurku, na którym poza laptopem stoją zdjęcia jego rodziny i drzewko bonsai - pamiątka po warsztatach strategicznych dla menedżerów Alior Banku. - Tak właśnie jest w naszym banku - wyjaśnia Sobieraj. Nikt nie ma własnego gabinetu, wszyscy pracują na otwartej przestrzeni, co bardzo ułatwia komunikację oraz dyskusję nad nowymi pomysłami czy projektami. A jeśli ważne spotkanie wymaga osobnego pomieszczenia, wtedy używa się sal konferencyjnych.

Nie tylko w tych regułach widać innowacyjne podejście Wojciecha Sobieraja do biznesu. Za nie właśnie oraz za to, że od podstaw stworzył nową instytucję finansową w kraju, polscy menedżerowie przyznali mu tytuł Twarzy Biznesu w kategorii innowacyjność.

Wojciech Sobieraj mówi, że tworzenie banku zaczyna się od idei. Jeśli więc od niej liczyć datę narodzin instytucji, to Alior Bank powstał w 2006 r., kiedy Sobieraj wracał do zdrowia po ciężkiej chorobie. Chciał przy budowie nowego biznesu uniknąć błędów, które wcześniej popełniał sam albo dostrzegał u innych, kiedy pracował jeszcze w Boston Consulting Group. Zaczął od wyobrażenia sobie klienta tego nowego banku. - Zobaczyłem dentystę z Tarnowa, przedstawiciela klasy średniej, który korzysta z internetu i zna podstawy bankowości. I zastanawiałem się, jakich produktów potrzebuje ten właśnie człowiek - mówi Sobieraj.

Przyznaje, że zupełnie nie myślał o usługach dla wielkich przedsiębiorstw. - Chciałem zbudować bank, który wyróżniałby się najwyższą jakością obsługi klientów indywidualnych oraz małych i średnich firm - mówi Sobieraj. Pomysłem podzielił się z innymi - osobami, z którymi pracował wcześniej w BPH czy BCG albo które znał z rynku. Pomagali mu, pracując po godzinach czy w weekendy.

Na zatrudnianie pracowników mógł sobie pozwolić dopiero od 2008 r., kiedy do zainwestowania w polski bank namówił Romana Zaleskiego, mieszkającego we Włoszech miliardera o polskich korzeniach. Grupa Carlo Tassara, kontrolowana przez Zaleskiego, wyłożyła na rozwój Alior Banku 425 mln euro.

We wszystkich miastach, w których planowane było otwarcie oddziału, powołano rady założycielskie. Do udziału w nich zaproszono lidererów lokalnych społeczności, osoby opiniotwórcze, ludzi kultury i biznesu oraz przyszłych klientów. Celem było pozyskanie opinii oraz poznanie potrzeb. - Na spotkaniach pytaliśmy, czy do placówki wstawić krzesła, czy może wygodne fotele. Czy oddział powinien być czynny od 9, czy może od 11? Dopytywałem się nawet o takie detale, jak to, czy drzwi powinny być otwierane do środka, czy na zewnątrz - wspomina Wojciech Sobieraj.

Jego zespół zapytał ponad 3000 osób o to, czego oczekują od banku. Ten zwyczaj badania potrzeb pozostał do dzisiaj - kiedy klienci Aliora zgłaszają zapotrzebowanie na produkt czy usługę, bank stara się ją wprowadzić. Ostatnim przykładem jest platforma internetowa Alior Trader umożliwiająca zawieranie transakcji na rynku walutowym.

Kiedy prace nad uruchomieniem nowej instytucji szły pełną parą, upadł amerykański bank inwestycyjny Lehman Brothers. Rozpoczął się kryzys finansowy. Przez światowe rynki przeszła fala spadków. - Mieliśmy wtedy dwie licencje, byliśmy rozpędzeni, ale jeszcze wtedy można było się wycofać - mówi Sobieraj. Jednak paradoksalnie kryzys dla nowego banku mógł być szansą, bo wyrównywał szanse w grze.

Sobieraj słynie z umiejętności dobierania współpracowników. Na co zwraca uwagę, kiedy rozmawia z kandydatami do pracy w Alior Banku? - Szukam błysku w oku. Sprawdzam, czy osoba, która przede mną siedzi, wie, co chciałaby u nas robić, i czy potrafi powiedzieć, co chce osiągnąć i gdzie widzi siebie za 5 lat - mówi. Jego współpracownicy twierdzą, że ma szczególny stosunek do ludzi. Wspominają to m.in. osoby, które pracowały z Sobierajem kilka lat temu, gdy był jeszcze wiceprezesem Banku BPH i odpowiadał za bankowość detaliczną. - Kiedy miało się problem, można było do niego napisać e-mail. Jeśli nie odpowiedział osobiście, przekazywał sprawę komuś ze współpracowników - mówi jedna z osób, która z nim wtedy pracowała.

Podobnie jest w Alior Banku. Sobieraj co tydzień pisze listy do pracowników. Kończy je informacją, że jeśli ktoś ma pytania, wystarczy wysłać e-mail, a on chętnie na nie odpowie. I pracownicy korzystają z tej możliwości.

Inny zwyczaj Sobieraja, który jest wielbicielem kina, to komunikowanie się z pracownikami za pomocą filmów. Kiedy jeszcze pracował w BPH, zaprosił ich na seans "Apollo 13". Ten pokaz miał uświadomić jego ludziom, że czasem ktoś musi podjąć trudne i kontrowersyjne decyzje, które dopiero po jakimś czasie okazują się trafne.- Zależało mu wtedy na przekonaniu ludzi do niestandardowej akcji sprzedażowej - przypomina sobie jedna z osób obecnych na tym spotkaniu. Inny film, który kiedyś Sobieraj pokazał swoim pracownikom, to "Pan od muzyki", w którym młody talent muzyczny rozkwita, kiedy zgadza się na śpiewanie w chórze. - Wojtek chciał, abyśmy dzięki temu zrozumieli, że w pojedynkę żadne z nas nic nie osiągnie, ale w zespole możemy zdobyć rynek - mówi jeden z współpracowników Sobieraja w BPH.

Zespołowego podejścia Sobieraj nauczył się zapewne od ówczesnego szefa, czyli prezesa BPH Józefa Wancera. Zwłaszcza że te metody świetnie działały. BPH szybko stał się trzecim bankiem w Polsce, a o trójce zarządzających tą instytucją - czyli Wancerze, Mariuszu Grendowiczu i Wojciechu Sobieraju - mówiło się "dream team". Zdaniem samego Wancera o ich sukcesie decydowała właśnie praca zespołowa.

Dzięki temu podejściu Sobierajowi udało się zbudować zespół świetnych współpracowników.

Część z nich zaś wprawdzie pracuje już gdzie indziej, ale postrzegani są jako wychowankowie Sobieraja. Tak jest np. w przypadku Michała Handzlika, który obecnie prowadzi własną firmę zajmującą się skupem wierzytelności, a wcześniej kierował rozwojem Getinu czy pracował w PKO BP. Wielu jednak pracuje z nim do dzisiaj, jak np. Barbara Szołomicka, szefowa marketingu Aliora, czy Kazimierz Łabno, który kieruje jednym z departamentów banku.

Alior Bank ruszył 17 listopada 2008 r. Jego znakiem rozpoznawczym stał się melonik, dzięki któremu miał się kojarzyć z klasą i dobrymi manierami pracowników. Przyciągał także - zwłaszcza na tle ówczesnej konkurencji - ofertą, np. płacił klientom za otwarcie rachunku, a przelewy i wypłaty z bankomatów były darmowe. Jedną z miar sukcesu jest to, iż obecnie wielu konkurentów stosuje te same metody. Inną - że spółce po dwóch latach działalności udało się osiągnąć próg rentowności, a na koniec 2011 r. planuje zarobienie 100 mln zł.

Jednak Wojciech Sobieraj ma świadomość, że przed Alior Bankiem stoją kolejne wyzwania. Polski sektor bankowy konsoliduje się i także Alior będzie musiał wziąć aktywny udział w tym procesie. - Wiemy, jak połączyć banki, jesteśmy na to technicznie gotowi, potrzeba nam tylko kapitału - mówi.

I dodaje, że można go pozyskać od obecnych właścicieli, z giełdy lub od inwestora strategicznego. Obecnie każdy z tych scenariuszy jest możliwy. - Konsolidacja rynku już się rozpoczęła - konkluduje. Według Sobieraja nastąpi gwałtowane przyspieszenie tego procesu w ciągu następnych 2 lat.

Zapytany o radę dla przedsiębiorcy, który uruchamia nowy biznes, mówi, że zawsze trzeba pamiętać o trzech rzeczach. Po pierwsze - mieć ideę. Po drugie - mieć na uwadze potrzeby klienta, czyli to, jakiego produktu oczekuje i czy uda się go przekonać do toferty. I po trzecie - trzeba jeszcze na swoim pomyśle zarobić. - Te trzy elementy muszą ze sobą współgrać. Nie wystarczy mieć wielkich idei. Czasem trzeba wyjść ze swojego gabinetu i zapytać ludzi, którzy siedzą tuż za drzwiami, czego oczekują - mówi.

Transport: Wojciech Balczun, PKP Cargo

Motoryzacja: Krzysztof Olszewski, Solaris

Media: Markus Tellenbach, Grupa TVN

Leasing: Mieczysław Woźniak, BRE Leasing

IT: Adam Góral, Asseco Poland

Handel: Pedro Soares dos Santos, Jeronimo Martins Dystrybucja

Branża spożywcza: Krzysztof Pawiński, Grupa Maspex Wadowice

@RY1@i02/2011/097/i02.2011.097.186.004c.001.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Wojciech Sobieraj, Alior Bank

Magdalena A. Olczak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.