Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Hity tygodnia

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Do malowniczego Nethefield przybywa w celu osiedlenia się (czytaj: ożenienia) bajecznie bogaty pan Bingley. O jego względy gorączkowo zabiega sąsiadka, pani Bennet (Blethyn), która chce wydać za mąż pięć córek. Tylko tak zapewni im dostatnią przeszłość, bo dziewczyny nie mogą liczyć ani na spory posag, ani spadek po niezbyt zresztą zamożnych rodzicach. W XVIII-wiecznej Anglii wszystko przypadało w udziale krewnemu płci męskiej, w tym przypadku antypatycznemu kuzynowi Collinsowi (Hollander). Początkowo idzie gładko: na jednym z balów zamożny dżentelmen zakochuje się z wzajemnością w najstarszej córce Bennetów - słodkiej jak miód Jane (Pike), a jego przystojnemu przyjacielowi Markowi Darcyemu (MacFadyen) wpada w oko druga w kolejności do wydania pyskata Lizzie (Knightley).

@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.196.0008.001.jpg@RY2@

Jack Sparrow (Depp) musi spłacić dług zaciągnięty u kolekcjonera dusz i kapitana Latającego Holendra - Davyego Jonesa. Aby jego dusza nie została na wieki potępiona, wyrusza wraz z Willem (Bloom) i Elizabeth (Knightley) w pełną przygód podróż w poszukiwaniu Skrzyni Umarlaka, która zapewnia panowanie na morzach i oceanach całego świata. Ponad 650 milionów dolarów zysku jedynie z kinowych projekcji "Klątwy Czarnej Perły" zachęciło producentów do nakręcenia kolejnej części (a potem jeszcze jednej). Trzeba przyznać, że jak na hollywoodzką powtórkę z rozrywki wyszło bardzo dobrze. Po raz kolejny zachwycają zdjęcia naszego rodaka - Dariusza Wolskiego. A ilość i jakość - tym razem nagrodzonych Oscarem - efektów specjalnych zaskoczy niejednego kinomana. Wyśmienita rozrywka dla wielbicieli pirackich przygód.

@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.196.0008.002.jpg@RY2@

Co zrobić, gdy nagle rzuca cię żona, znalezienie wspólnego języka z nastoletnim synem graniczy z cudem, a do tego grozi ci wylanie z pracy w... fabryce prezerwatyw? Najlepiej puścić w obieg plotkę, że jesteś homoseksualistą! Tak też za radą swego nowego sąsiada robi lekko nierozgarnięty księgowy Francois Pignon (znakomity Daniel Auteil). Ryzykowna sztuczka przynosi nadspodziewanie dobre efekty - nie dość, że Francois nie traci pracy, to jeszcze zyskuje spore grono nietuzinkowych znajomych i znajduje wreszcie prawdziwą miłość. Inteligentna komedia Francisa Vebera lekko i dowcipnie opowiada o skomplikowanych stosunkach międzyludzkich, natrząsając się z tego, jak schematycznie postrzegamy świat. We Francji film stał się wielkim przebojem kasowym - zarobił więcej niż widowiskowe "Braterstwo wilków".

@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.196.0008.003.jpg@RY2@

Gwiazda popu Aleks Fletcher najlepsze lata ma za sobą. Kiedyś były tabuny wielbicielek, odjechane koncerty i hitowy teledysk (ach, ta fryzura na czeskiego piłkarza, obcisłe spodnie i skaczące biodro). Teraz biodro odmawia posłuszeństwa, a o fanki trudno, gdy gra się na imprezie typu Dzień Ziemniaka. Aż tu nagle, jak grom z jasnego nieba, na muzyka spada propozycja od prawdziwej gwiazdy. Skrzyżowanie Britney i diwy z Bollywood o pseudonimie Cora chce zaśpiewać z Fletcherem, pod warunkiem że to on skomponuje song. Z muzyką facet nie ma problemu, gorzej ze słowami. Te podpowie mu Sophie (Barrymore) - młode, ponętne dziewczę z toksycznym związkiem w życiorysie. Po trójkącie: Marc Lawrence (reżyser dwóch "Miss Agent"), Barrymore i Grant można było spodziewać się mieszanki wybuchowej.

@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.196.0008.004.jpg@RY2@

Przełom lat 60. i 70. w jednym z wybudowanych przez Mussoliniego w środkowych Włoszech miasteczek. Mieszka tam dwóch braci. Przystojny i faworyzowany przez rodziców Manrico pracuje w fabryce i angażuje się w komunistyczny ruch robotniczy. Młodszy Accio, rodzinna czarna owca grająca na nerwach rodzicom i rodzeństwu, poszukuje. Po nieudanym epizodzie w seminarium, za sprawą starszego przyjaciela i na złość bratu, zapisuje się do neonazistowskiej bojówki z nabożeństwem odwiedzającej grób Duce. Skrajna prawica nie będzie jego ostatnim przystankiem w ideologicznych poszukiwaniach. Bo dla Accio każda ideologia jest tylko drogą do swojego miejsca, a każda wywrotowa grupa to szansa na akceptację, której nie znalazł w rodzinie. Udało się filmowi uchwycić pustkę ideologii, pokazać, że dla wielu jest ona drogą do celu, a nie celem samym w sobie.

@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.196.0008.005.jpg@RY2@

Swobodna adaptacja powieści Stephena Kinga. Rok 2019. USA są państwem totalitarnym. Wszelkie przejawy sztuki są poddawane cenzurze, a jedyną powszechnie dostępną rozrywką jest telewizja. Największą popularnością cieszy się program, który pokazuje prawdziwe polowanie na ludzi. Jednym z uczestników jest Ben (Arnold Schwarzenegger), skazaniec, który za wszelką cenę próbuje udowodnić swoją niewinność. Razem z nim do udziału w konkursie zostaje zmuszona Amber (Maria Conchita Alonso) - jedyna osoba, która zna prawdę o przeszłości Bena. Jedno ze szczytowych osiągnięć Arnolda Schwarzeneggera, który w latach 80. przeżywał w Hollywood prawdziwe dni chwały. "Uciekinier" okazał się również w znacznej mierze proroczy - o kilkanaście lat wyprzedził epokę ogłupiających i banalnych reality show.

@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.196.0008.006.jpg@RY2@

Jacob (Mads Mikkelsen) opiekuje się sierotami w Indiach. Kopenhagę, a więc kobietę, cywilizację i problemy Zachodu, zostawił przed laty za sobą. Teraz, gdy o wszystkim zapomniał, otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Duński milioner Jorgen oferuje gigantyczne dofinansowanie jego ośrodka. Stawia jednak nietypowe warunki. Po pierwsze - Jacob musi do niego przyjechać. Po drugie - Jorgen chce, by przybysz został chwilę dłużej i był gościem na weselu jego córki. Prawdziwy szok czeka go dopiero na imprezie, gdzie stanie twarzą w twarz z przeszłością, teraźniejszością, a wkrótce i przyszłością... Nakręcone przez Susanne Brier zgodnie z zasadami Dogmy "Tuż po weselu" stawia na rozedrganą kamerę i powtarza ulubione wątki: siły miłości, kruchości życia oraz wzajemnych powiązań między nimi.

@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.196.0008.007.jpg@RY2@

Krytycy amerykańscy nazwali "Królestwo" hybrydą "Rambo" i "Syriany". Peterowi Bergowi marzyło się kino sensacyjne, a jednocześnie komentarz do aktualnych wydarzeń politycznych. Zaczyna się od uderzeniowej dawki adrenaliny. W Arabii Saudyjskiej islamscy terroryści urządzają jatkę w dzielnicy dla cudzoziemców. Te początkowe sekwencje to popis technicznych możliwości kina - świetne zdjęcia, dynamiczny montaż. Potem jednak napięcie spada, kolejnym dwóm godzinom daleko do intensywności pierwszych minut. Akcja "Królestwa" rozwija się wokół śledztwa prowadzonego - teoretycznie - przez arabską policję. W rzeczywistości terrorystów tropią agenci FBI. Co prawda Amerykanie nie mają prawa działać na terenie obcego państwa, ale pragnienie ukarania zamachowców okazuje się silniejsze od przepisów.

@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.196.0008.008.jpg@RY2@

FOT. CINEMAX, PAT (3). TVN (3). ALE KINO

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.