Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

8. Planete doc film festival - tych dokumentów nie moŻesz przegapiĆ

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Czy w ciągu 9 dni można poznać świat w niemal całej jego złożoności, zrozumieć pogmatwane ludzkie losy i skomplikowane mechanizmy zjawisk politycznych, społecznych, religijnych? Oczywiście, że nie. Ale na pewno nie zaszkodzi spróbować. Taką możliwość już po raz ósmy daje widzom Planete Doc Film Festival (dawniej Planete Doc Review), w całości poświęcony twórczości dokumentalnej.

Jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tegorocznej edycji jest z pewnością "Życie Jane" (reż. Lorenz Knauer) - opowieść o Jane Goodall, brytyjskiej aktywistce, badaczce zachowań szympansów oraz guru w dziedzinie ochrony przyrody. Ponad 20 lat temu Brytyjka przerwała karierę naukową po to, by podróżować po świecie i szerzyć wiedzę na temat zagrożeń dla środowiska naturalnego oraz sposobów, aby im przeciwdziałać. Dziś ponadsiedemdziesięcioletnia działaczka określana jest mianem ikony ekologii, a założona przez nią organizacja Roots & Shoots skupia dziesiątki tysięcy młodych aktywistów.

Portretem silnej osobowości jest również dokument "Chodorkowski". Reżyser Cyril Tuschi pracował nad nim 5 lat. Chcąc w wiarygodny i rzetelny sposób pokazać postać byłego rosyjskiego potentata naftowego, odbył wiele rozmów z członkami jego rodziny, byłymi współpracownikami oraz politykami. Twórca wykorzystał także listy, jakie otrzymywał od przebywającego w więzieniu bohatera. W efekcie powstał film obrazujący proces dochodzenia do prawdy, daleki zarówno od potępiania, jak i gloryfikowania rosyjskiego przedsiębiorcy.

Podróż zupełnie inną od tych, w jakie zabiorą widzów dokumenty o Goodall i Chodorkowskim, proponuje widzom Jorgen Leth. Jego "Męski erotyk" to retrospektywny powrót do dawnych uniesień, a przy tym próba opisu natury męskich fantazji. Główny bohater filmu, alter ego Letha, odwiedza egzotyczne zakątki i konfrontuje swoje przemijanie z hipnotyzującym pięknem kobiecego ciała. Wybitny duński twórca dociera w swoim najnowszym filmie do granic intymności.

Polską szkołę dokumentu reprezentować będą najnowsze produkcje Marcela Łozińskiego ("Tonia i jej dzieci") oraz Macieja Drygasa ("Cudze listy"). Oba traktują o zagubieniu konkretnych ludzi w labiryncie wielkiej historii. "Tonia..." opowiada historię dwójki rodzeństwa, Werki i Marcela, których los już od wczesnych lat dzieciństwa naznaczony był ideowym wyborem matki komunistki. Film Drygasa to z kolei "Polaków portret własny", odtwarzany na podstawie korespondencji kontrolowanej przez funkcjonariuszy SB. Materiały, z których kiedyś tworzono raporty na temat nastrojów społecznych, dziś przybliżają współczesnym widzom całe spektrum ówczesnych ludzkich lęków i potrzeb.

Anna Kiedrzynek

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.