Witkacy nieskomplikowany
"Pożegnanie jesieni" zawsze było zapisem umierania zepsutego świata i narodzin zautomatyzowanej rzeczywistości. Książka trafiła w swój czas dopiero 20 lat temu. Jak dziś czytana jest w teatrze?
Pamiętacie fenomenalny film Trelińskiego z 1990 roku albo spektakl Grabowskiego z 1993 roku Teatru Słowackiego w Krakowie? Dylematy Atanazego Bazakbala, który nie wie, co bardziej go zgubi: bycie niedokończonym artystą, przeklętym kochankiem czy fałszywym rewolucjonistą, stały się dylematami młodych widzów z epoki transformacji. Treliński odkrywał libido rewolucji, Grabowski po gombrowiczowsku je obśmiewał.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.