Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Otchłań rozpaczy

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Opowiadanie o śmierci dziecka grozi wpadnięciem w melodramatyczne tony. "Między światami" Johna Mitchella unika tej pułapki: to surowy, uczciwy i przejmujący obraz żałoby

Becca (Nicole Kidman) i Howie (Aaron Eckhart) stracili 4-letniego synka w wypadku samochodowym. Malec wybiegł na ulicę za swoim psem i został potrącony przez przejeżdżającego ulicą nastoletniego kierowcę. Po wielu miesiącach od tego wydarzenia para małżonków wciąż nie uporała się ze stratą, choć radzą sobie z nią w zupełnie odmienny sposób.

Becca postawiła na emocjonalny chłód i dystans. Howie z pozoru przeszedł więcej etapów żałoby, potrafi dzielić się swoim bólem, aktywnie uczestnicząc w zajęciach grupy wsparcia. Jednak i on skrywa pod maską całe pokłady żalu i agresji. Ich małżeństwo zdaje się zmierzać ku nieuchronnemu rozpadowi - katalizatorem wydarzeń okazuje się ciąża młodszej siostry Becki, Izzy (Tammy Blanchard).

Pod wpływem impulsu Becca zaczyna - według słów Howieego - wymazywać obecność syna z ich życia: rozdaje jego ubranka, likwiduje pokój, kasuje filmy z telefonu męża, chowa zabawki i rysunki. Usuwając ślady pamięci, jednocześnie decyduje się na bolesny eksperyment konfrontacji z nieumyślnym zabójcą dziecka. Nawiązuje niejednoznaczną relację z Jasonem (Miles Teller), introwertycznym nastolatkiem, który z nękającymi go rozmaitymi traumami radzi sobie, rysując komiksy. W tym czasie Howie zbliża się do innej uczestniczki grupy wsparcia Gaby (Sandra Oh).

Skomplikowana psychodrama rozgrywająca się między małżonkami, a także Beccą, jej siostrą i matką (Dianne Wiest) została znakomicie napisana przez Davida Lindsay-Abairea, autora nagrodzonej nagrodą Pulitzera sztuki, która stanowi bazę scenariusza filmu. Dzięki wyważonemu aktorstwu, które unika zbyt dużych gestów i tonuje emocje, łatwiej w nią wejść i zrozumieć, co przeżywają poszczególni bohaterowie. Szept okazuje się mocniejszym środkiem wyrazu niż krzyk i szlochanie.

Szczególne słowa uznania należą się tu Nicole Kidman, po której nie spodziewałam się takiej dojrzałej powściągliwości. Być może to zasługa paraliżującego mięśnie botoksu - dzięki niemu Kidman pozostaje niemal do końca chłodna i niewzruszona, co czyni ją zarówno godną współczucia, jak i trochę przerażającą postacią. Eckhart i Diane Wiest to aktorska pierwsza liga, wyróżnia się także debiutujący Miles Teller.

Odważnym i kreatywnym posunięciem reżysera było umieszczenie w centralnym przebiegu akcji komiksu rysowanego przez nastoletniego Jasona. Ta opowieść o przenikających się wielu światach - rozmaitych wersjach naszej rzeczywistości - w których możemy odnaleźć to, co straciliśmy tutaj, jest idealną metaforą przesłania filmu. Zaś z pozoru proste rysunki  Dasha Shawa doskonale oddają jego melancholijny nastrój.

@RY1@i02/2011/083/i02.2011.083.196.026b.001.jpg@RY2@

Katarzyna Nowakowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.