Nowości DVD
"Wyjście przez sklep z pamiątkami" dostało nominację do Oscara, co jest jednym z najzabawniejszych pomysłów Amerykańskiej Akademii Filmowej. Żałuję, że Banksy nie dostał statuetki, bo jestem ciekaw, jaka by była jego reakcja, ale szczerze mówiąc, uważam, że mu się nie należała. "Wyjście..." to film znakomity, ale dokumentuje przede wszystkim anarchiczne poczucie humoru Banksy’ego i jego niebywały talent. Także do robienia ludzi w konia.
Historia Thierry’ego Guetty, Francuza, który chce dokumentować dokonania streetartowców, by niespodziewanie samemu stać się jedną z największych gwiazd tego nurtu sztuki, jest bowiem w znacznej mierze gigantyczną blagą. Banksy miesza fakty z fikcją, kpiąc z wszystkich, którzy próbują usystematyzować sztukę ulicy i zapędzić ją siłą do galerii. A że sam w tych galeriach pokazywany jest od lat, najmocniej kpi z samego siebie. Piekielnie zabawne, inteligentne, autoironiczne kino.
Jakub Demiańczuk
@RY1@i02/2011/079/i02.2011.079.196.026b.001.jpg@RY2@
Mariaż komedyjki romantycznej z klasyczną baśnią? Czemu nie, jeśli z poplątania konwencji wychodzi całkiem sympatyczne kino? Baśń o długowłosej Roszpunce znają wszyscy, oto jej nieco podkręcona wersja. Zamiast złej czarownicy mamy próżną babę gotową na wszystko dla zachowania młodości, a zamiast księcia z bajki - czarusia i złodziejaszka imieniem Flynn, poszukiwanego listem gończym. Są też królestwo, utracona korona i biały rumak, choć okraszone postmodernistycznym żartem.
Mimo znużenia modą na liftingowanie klasycznych bajek, muszę przyznać, że "Zaplątani" wychodzą z tych zabiegów obronną ręką. Sympatyczna, zabawna historyjka jest wystarczająco łagodna i czarodziejska, by spodobała się dzieciom, a rodziców rozbawi celnym tekstem tu i ówdzie. Wielkie brawa dla twórców polskiej wersji językowej - jest znacznie lepsza od oryginału, zarówno pod względem gry aktorskiej, jak i błyskotliwości dialogu. A to rzadko się zdarza. I niestety tylko w bajkach.
Katarzyna Nowakowska
@RY1@i02/2011/079/i02.2011.079.196.026b.002.jpg@RY2@
"Czy pamięta pan świat sprzed okresu, gdy osiągnęliśmy względną nieśmiertelność?", "Jak to się żyło, gdy ludzie myśleli o śmierci?", "Mam 34 lata, urodziłem się w 1975 roku" - odpowiada stuletni Nemo. Dla niego życie ciągle rozgrywa się w kilku kluczowych momentach. Dla innych, obserwujących go naukowców z przyszłości, jest zagadką. Postacią inaczej pojmującą świat i czas. W miarę jak główny bohater opowiada o swoim życiu, okazuje się, że pomieściło ono nie jedną, lecz kilka alternatywnych biografii, które splotły się w jego świadomości. Rekonstrukcja przeszłości staje się pełną niezapomnianych pasaży opowieścią na temat wspomnień i utraconego czasu. Ponadto w niezwykle inspirujący sposób stawia pytania o naturę naszej percepcji. "Mr. Nobody" to jeden z najoryginalniejszych filmów roku. Jaco Van Dormel postawił na szczególne rozumienie czasu i dowiódł, że dobry koncept potrafi ze zwykłej opowieści uczynić wielkie widowisko.
Michał Bielawski
@RY1@i02/2011/079/i02.2011.079.196.026b.003.jpg@RY2@
W 1968 roku dziennik "Sunday Times" zorganizował regaty Golden Globe Race. Ich uczestnicy mieli samotnie opłynąć kulę ziemską bez zawijania do portów. Wśród dziewięciu śmiałków, którzy zdecydowali się wziąć udział w zawodach, znalazł się Donald Crowhurst. Dokument "Na głęboką wodę" to opowieść o jego wyprawie.
Crowhurst był marnym żeglarzem. Gdy zorientował się, że nie podoła zadaniu, zaczął pływać po Atlantyku, fałszując dzienniki pokładowe i relacje z rejsu i coraz bardziej pogrążając się w obłędzie.
Losy żeglarza zostały odtworzone z odnalezionych na jego łodzi zapisków i nagrań. Efekt - choć od strony realizacyjnej to dokument co najwyżej poprawny - jest porażający. "Na głęboką wodę" fascynuje i przeraża, a Crowhurst z niepozornego inżyniera, który rzucił wyzwanie naturze i samemu sobie, zmienia się w tragiczną postać, która mogłaby znaleźć się na kartach powieści Josepha Conrada.
Jakub Demiańczuk
@RY1@i02/2011/079/i02.2011.079.196.026b.004.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu