Wałbrzystern
Skoro Karol May nie odwiedził Ameryki, logiczne było, że w ramach wałbrzyskiej akcji trawestacji mitów naszego dzieciństwa scenariusz spektaklu "Sorry Winnetou" powstanie bez zaglądania do książki
A jednak - Sebastian Majewski ukryty pod pseudonimem "Super Man" sięgnął przynajmniej do pierwszego tomu. Opowiedział po swojemu kilka pierwszych przygód bohaterów cyklu. Dlaczego akurat "Winnetou", a nie powieści Wiesława Wernica czy "Złoto Gór Czarnych", które chłopaki z mojej generacji czytały z wypiekami na twarzach? Podobno dlatego że to właśnie w Wałbrzychu May odsiadywał wyrok więzienia za jakieś niecne sprawki i wtedy odkrył swój talent pisarski.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.