Feudalna ponowoczesność
Jakie trzeba spełnić warunki, by zostać tajnym agentem infiltrującym mafię? Po pierwsze nie można wyglądać i zachowywać się jak agent. Joaquin "Jack" Garcia to 180 kilogramów mięsa i tłuszczu z temperamentem towarzyskiego bon vivanta - żywe zaprzeczenie schematu. Ten Amerykanin kubańskiego pochodzenia ma też talent aktorski, dar zjednywania sobie ludzi i żelazne nerwy. Może dlatego udało mu się w krótkim czasie dokonać rzeczy, zdawałoby się, niemożliwej - stał się żołnierzem klanu Gambino, jednej z pięciu głównych nowojorskich rodzin mafijnych.
Opowiada o tym w swojej dokumentalnej książce jednocześnie z werwą i rozgoryczeniem - Garcia (albo Jack Falcone, bo takie imię i nazwisko było przypisane do jego spreparowanej tożsamości) użerał się nie tylko z mafią, lecz także z machiną biurokratyczną FBI, machiną, która go w końcu przemieliła i wypluła na przedwczesną emeryturę.
Pomijając - skądinąd ciekawie podane - osobiste perypetie agenta, "Gangster" to kopalnia anegdot na temat przestępczości zorganizowanej. Jeśli się komuś wydaje, że celem mafii jest zabijanie ludzi, to się myli - celem mafii jest zarabianie pieniędzy: żadne nie są dość brudne, by po nie sięgnąć. Organizacje mafijne to dobrze prosperujące przedsiębiorstwa będące prawdziwą forpocztą globalizacji. Mafiosi nie pracują, oni tylko koordynują i spijają śmietankę, w czym bardzo przypominają współczesnych inwestorów. Jednocześnie to nadal męskie stowarzyszenia o stricte feudalnym charakterze, a ich rytualne zachowania pełne są groteskowego, samczego przepychu. Złote roleksy, grube pliki banknotów, ostentacyjne obżarstwo, zbieranie danin w kopertach - tak, w świecie nowojorskiej mafii ponowoczesność spotyka się ze średniowieczem. Choćby dla tych kontrastów warto czytać książkę Garcii.
@RY1@i02/2011/049/i02.2011.049.196.036c.001.jpg@RY2@
Piotr Kofta
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu