Zaduszeni w sieci
Esej "Śmierć gazet i przyszłość informacji" Bernarda Pouleta, czyli ponure epitafium dla prasy, a być może także dla demokracji
O czym rozmawiają dzisiaj dziennikarze? Oczywiście o tym, na kogo by się tu przekwalifikować. Od czasu powstania książki Pouleta minęły dwa lata - w tym czasie poglądy, które mogły wydawać się skrajnie pesymistyczne, stały się obowiązującym punktem widzenia, także w Polsce. Dwa lata to sporo - dziś na przykład Rupert Murdoch nie może już być wymieniany jako orędownik ekstremalnej darmowości w internecie, ponieważ zdecydował się postawić na treści płatne. Także obficie cytowane przez Pouleta liczby musiały się od tego czasu zmienić. Ale to wszystko tylko szczegóły, bo meritum sprawy, niestety, zmianie nie ulega, chyba że na gorsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.