Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes za dnia, sportowiec o świcie

2 lipca 2018

W biznesie nie zawsze gra się fair. Na korcie czy bieżni obowiązują jasne zasady

Choć na brak pracy nie narzekają, znajdują wolną chwilę, by potrenować. Zwykle rano, gdy rodzina jeszcze śpi, albo późnym wieczorem czy nocą. Prezesi największych firm uprawiają sport, by rozładować emocje, zetrzeć się z innymi biznesmenami i sprawdzić się na innym polu niż zawodowe. Wielu, tak jak prezesi ubezpieczeniowych spółek Andrzej Klesyk z PZU czy Adam Pustelnik z Signal Iduna, z pomocą trenera chce osiągnąć poziom półprofesjonalny i wygrywać turnieje. Inni, jak Piotr Narloch, prezes Concordii, startują w maratonach.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.