Na ratunek Jellystone!
Filmy o uroczym żarłoku misiu Yogim oglądało się w czasach mojego dzieciństwa na pirackich kasetach VHS. Nagrania były jakości niewybitnej, ale i tak każdy dzieciak, któremu niedawny przełom demokratyczny umożliwił rzecz tak fascynującą, jak oglądanie zachodnich kreskówek w kolorze, był zachwycony. A teraz technologia 3D nadaje wspomnieniom z dzieciństwa całkiem nowoczesny smak.
Yogi na szczęście nie stracił na tej rewolucji. W trójwymiarze czy nie, dalej zrobi wszystko, by podkraść jakieś ciastko zbłąkanym turystom, nie zważając na przestrogi swojego kompana, słodkiego misia Bubu. Ale beztroska w parku Jellystone dobiega końca - oto symbol - skorumpowany burmistrz Brown chce sprzedać park drwalom, żeby załatać dziurę w budżecie miejskim. Dzielny strażnik Smith wraz z piękną twórczynią filmów przyrodniczych opracowują plan jego ocalenia. Gdy dodamy, że w to wszystko zamiesza się niecierpiący nudy Yogi, wiadomo już, że nie obędzie się bez kłopotów...
@RY1@i02/2011/034/i02.2011.034.196.028b.001.jpg@RY2@
Patrycja Pustkowiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu