Nowości DVD
Rozczarowany służbą w policji i będący na granicy załamania nerwowego Eddie Dugan (Richard Gere) za siedem dni przechodzi na emeryturę. Tajniak Clarence "Tango" Butler (Don Cheadle) rozpracowujący gang handlarzy narkotyków chce dostać awans, wrócić za biurko i uratować swoje małżeństwo. Żona detektywa Sala Procida (Ethan Hawke) spodziewa się bliźniaków, ten, żeby utrzymać rodzinę kradnie pieniądze przejmowane podczas policyjnych akcji.
To główni bohaterowie mrocznego kryminału Antoine’a Fuqua "Gliniarze z Brooklynu". Ich losy, początkowo połączone tylko miejscem zamieszkania i zawodem, z czasem splatają się w dramatyczny sposób w jednej scenie. A przy okazji poznajemy inne, równie ważne dla rozwoju akcji postaci. Prostytutkę, w której zakochuje się Eddie i która mimo okazji nie decyduje się porzucić zawodu. Ciężarną żonę Sala (znakomita Lili Taylor), błagającą co wieczór męża, żeby nie pakował się w kłopoty. Agentkę Smith (Ellen Barkin), która wykorzystując innych gliniarzy, pnie się na stanowisko szefowej nowojorskiej policji. Wreszcie Casanovę Phillipsa (pierwsza po "Blade: Mroczna Trójca" kinowa rola Wesleya Snipesa), szefa rozpracowywanego przez Butlera gangu. To właśnie sceny, dialogi między najważniejszymi gliniarzami w filmie a wspomnianymi drugoplanowymi postaciami są największą wartością tego filmu. Znakomicie zagrane, nieprzeszarżowane, skupione na spojrzeniach. Fuqua pokazał, że potrafi budować napięcie relacjami, a nie tylko akcją. Z nią zresztą poradził sobie równie dobrze jak we wcześniejszym głośnym kryminale "Dzień próby", za kreację w którym Denzel Washington zdobył Oscara.
Fuqua jest specjalistą od wystawnych widowisk (ma na koncie m.in. "Króla Artura"), ale "Gliniarze z Brooklynu" to film niezależny. Reżyser sam zbierał na niego pieniądze i pokazał go dwa lata temu na festiwalu w Sundance. Jak widać, ograniczony budżet i brak nadzoru wszechobecnych bossów z dużych wytwórni filmom Fuquy jedynie sprzyjają. Wojciech Przylipiak
@RY1@i02/2011/029/i02.2011.029.196.030b.001.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Remake niemieckiego obrazu w reżyserii Olivera Hirschbiegela, czyli filmowa wariacja na temat eksperymentu behawioralnego przeprowadzonego przez Philipa Zimbardo w więzieniu Stanford w 1971 roku. Ponad dwudziestu uczestników zostało podzielonych wówczas na grupy więźniów i strażników. Oczywiście sprawy wymknęły się spod kontroli, a eksperyment został przerwany po sześciu z czternastu planowanych dni.
Film Paula Scheringa - podobnie jak niemiecki oryginał - jest mocno ubarwiony, znacznie bardziej brutalny niż rzeczywiste wydarzenia. I choć amerykański remake "Eksperymentu" dodatkowo wymowę filmu upraszcza, nawet w takiej pop-formule rzecz cały czas daje do myślenia i potrafi przerazić tym, jak łatwo człowiek ulega narzuconej roli. Zaś znakomite aktorstwo Adriena Brody’ego i Foresta Whitakera dodatkowo wznosi "Eksperyment" ponad poziom prostackiej rozrywki.
@RY1@i02/2011/029/i02.2011.029.196.030b.002.jpg@RY2@
Jakub Demiańczuk
W pisarstwie Tomasza Manna najcenniejszy wydaje się dystans narratora wobec opisywanego świata, bez względu na to, czy jest to historia biblijna, czy rodzinna saga. "Buddenbrookowie" nie są wyłącznie historią kupieckiego rodu, to wniknięcie w świat hanzeatyckiej burżuazji i prześwietlenie jej wartości. W życiu kupców z Lubeki chodzi przede wszystkim o porównanie przychodów z wydatkami, życie pełną piersią to owoc zakazany. Choć opowiedziana z rozmachem i znajomością filmowego rzemiosła, filmowa wersja dziejów kupieckiego rodu Buddenbrooków jest pozbawiona iskry, która przebiega przez całą prozę Tomasza Manna. Mimo że barwna i rozłożona na barki wielu postaci, historia naprawdę ożywa tylko chwilami. Większość miejsca zajmuje w filmie żmudna rekonstrukcja fabuły powieści i głównych motywów działania Buddenbrooków. Na ironię zabrakło miejsca.
@RY1@i02/2011/029/i02.2011.029.196.030b.003.jpg@RY2@
Michał Bielawski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu