Pogodzić kobiecość z karierą
Tytuł książki Cristiny de Stefano "Niepokorne. Kobiety, które zmieniały świat" w oryginale brzmi "Americane avventurose" - znacznie bardziej odpowiednio do treści
Rzecz dotyczy sławnych Amerykanek żyjących w XX wieku, a amerykańska dusza - przedsiębiorcza, odważna i buntownicza - to cecha wspólna bohaterek wybranych przez włoską dziennikarkę. Najtrudniejszym wyzwaniem, które stało przed wieloma ze sportretowanych kobiet, była konieczność pogodzenia swoich pasji z rolą matki. Kiedy zaczyna się Wielki Kryzys, fotografka Dorothea Lange zamyka dobrze prosperujące studio fotografii portretowej dla kobiet i wychodzi z aparatem na ulicę. Robi zdjęcia migrujących rodzin, ich głodnych dzieci i samochodów załadowanych resztkami dobytku. Jej zdjęcia sprawiają, że rząd wreszcie godzi się wdrożyć program pomocy dla rodzin dotkniętych bezrobociem. Ale ceną za możliwość uprawiania zawodu jest dla niej czasowe oddanie dwóch synów pod opiekę krewnym.
Znacznie tragiczniejsza jest historia Margaret Sanger, pionierki ruchu na rzecz antykoncepcji. Kobiety całego świata zawdzięczają jej dzisiejszą wolność, ale ona zapłaciła za to pobytami w więzieniu i tragedią rodzinną. Ścigana przez policję na rok zostawiła kilkuletnią córkę z mężem i nie dopilnowała jej stanu zdrowia, przez co dziecko umarło na zapalenie płuc.
Nie mniejszym, choć nie tak bolesnym wyzwaniem dla bohaterek de Stefano jest pogodzenie pracy z miłością. Niezwykłe kobiety wiążą się często z niezwykłymi mężczyznami - ale zdarza się, że nawet oni nie są w stanie uszanować ich pracy. Sławny malarz Edward Hopper nie umie zaakceptować, że jego żona Josephine Nivison również maluje. Kiedy budują razem dom, jest w nim miejsce tylko na jego pracownię. Ona miała malować w kuchni. Inne problemy ma poetka Anne Sexton. Pochodząca z bogatej, lecz patologicznej rodziny, cierpi na depresję i manię samobójczą, a liczne związki z mężczyznami dostarczają jej nowych dramatów. Dzięki temu jednak zdobywa się na szaleństwo w literaturze - pisze o menstruacji, masturbacji, aborcji, wywołując tym skandale, ale też zdobywając rozgłos i szacunek.
Co ciekawe, wiele z bohaterek książki przeczy przesądom, że uroda idzie w parze z głupotą. Przeciwnie, są pięknościami i wykorzystują to. Lee Miller zapewne nie osiągnęłaby tego, co osiągnęła, gdyby nie była zjawiskowo urodziwa. To dzięki urodzie najpierw zostaje modelką, a potem bez problemów przekonuje Man Raya, żeby uczył ją fotografii. Ale ma też ciekawość i odwagę - i kiedy wybucha druga wojna światowa, zostaje fotografem wojennym. Dokumentuje walki w Normandii, a potem jest pierwszą kobietą fotografem, która wchodzi na teren obozu w Dachau.
Dodajmy, że są wśród bohaterek książki self-made-women, ale wiele z nich pochodzi z rodzin bogatych i sławnych. Dorothy Draper zostaje guru wystroju wnętrz, a kawiarnia w Metropolitan Museum od jej imienia nosi nazwę Dorotheum - ale pomaga jej w karierze to, że pochodzi z arystokracji, a Eleanor Roosevelt jest jej koleżanką z młodości. Z kolei rysowniczka Tasha Tudor, która stworzyła coś w rodzaju własnej marki ze swojego życia w wielkim domu z ogrodem i mnóstwem dzieci, pochodziła z jednej z najlepszych amerykańskich rodzin i odtwarzała po prostu świat swojego własnego dzieciństwa. Krótko mówiąc, nawet american dream zawsze łatwiej zrealizować, jeśli przed nami zaczęli to robić już nasi rodzice - a najlepiej pradziadkowie.
@RY1@i02/2011/024/i02.2011.024.196.039b.001.jpg@RY2@
Amelia Earhart - pierwsza kobieta, która jako pilot przeleciała przez Atlantyk
@RY1@i02/2011/024/i02.2011.024.196.039b.002.jpg@RY2@
Magdalena Miecznicka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu