Harry Potter szykuje się do ostatniej bitwy
"Harry Potter i Książę Półkrwi" - szósta część serii o nastoletnim czarodzieju, której realizację powierzono reżyserowi poprzedniego odcinka Davidowi Yatesowi - wbija w fotel efektami specjalnymi i przybliża widzów do wybuchowego finału serii.
Mroczny pojedynek dobra ze złem zdominowały tu dylematy uczuciowe młodych bohaterów. David Yates sprawdził się, uzyskując dobry wynik finansowy poprzedniej części. Niewątpliwie umie pięknie wymyślać kadry, grać kolorami (sceny z dzieciństwa Voldemorta nie powstydziłoby się kino najwyższej próby), chociaż na polach innych niż wizualne robi kino wyłącznie poprawne. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że powierzając mu realizacje "Potterów", producenci i autorka książki chcieli zapewnić sobie kontrolę nad filmami.
Po odrodzeniu Lorda Voldemorta Śmierciożercy rozpanoszyli się na dobre. Atakują nie tylko świat czarodziei, lecz także świat ludzi. Czarodzieje są zastraszeni i bezradni - wielu zastanawia się, czy posyłać w tym roku dzieci do szkoły, bo Hogwart nie wydaje się tak bezpiecznym miejscem jak dawnej. Czarownicy, którzy przeszli na ciemną stronę mocy, terroryzują i mordują. Do tego mają we wnętrzu szkoły swojego człowieka - Severusa Snape’a. Ten złożył rodzinie Malfoyów przysięgę wieczystą, na mocy której musi chronić ich syna Draco, który w tym roku wyrusza do Hogwartu z misją powierzoną mu przez samego Czarnego Pana.
Niestety tej atmosfery zagrożenia nie czuje się, oglądając film. Rozmywa się w miłosnych westchnieniach młodych adeptów sztuk magicznych do osobników płci przeciwnej i budowanych dookoła nich żartów. Magiczne potyczki przegrały z jak najbardziej zwyczajnym, ludzkim ujęciem bohaterów. Yates postawił na rodzaj szkicu psychologicznego, pokazanie czarodziejów przez pryzmat targających nimi przyziemnych uczuć.
@RY1@i02/2011/019/i02.2011.019.196.005a.001.jpg@RY2@
FOT. HBO, PAT
Magdalena Michalska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu