Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Melbourne czeka na finał

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Opierający swoją grę na szybkości i wytrzymałości Hiszpan Rafael Nadal i najlepszy forehand w historii dyscypliny Szwajcar Roger Federer - każdy inny finał Australian Open będzie niespodzianką

W niedzielny poranek okaże się, czy 16-krotny zwycięzca w turniejach wielkoszlemowych Federer obroni tytuł sprzed roku. Oby ewentualny finał w Melbourne przypominał finał Wimbledonu z udziałem Nadala i Federera z 2008 roku, który został przez wielu tenisowych ekspertów i byłych tenisistów okrzyknięty jako mecz wszech czasów.

Zamykając to wydanie "Kultury", jeszcze nie wiedzieliśmy, czy swój życiowy sukces w Australii powtórzy Agnieszka Radwańska. Na pewno zaszła tak daleko, jak w 2008 roku, czyli do ćwierćfinału. Jednak nawet jeżeli najwyżej notowana Polka w historii rankingu WTA i pierwsza polska tenisistka, która zarobiła na korcie ponad milion dolarów, nie poprawi wyniku sprzed trzech lat, to i tak tegoroczny turniej Australian Open może zaliczyć do udanych. Radwańska stała się gwiazdą internetu i mediów. Na YouTube. com najczęściej oglądanym filmikiem z pierwszego tygodnia turnieju był ten, w którym podczas meczu pierwszej rundy z Japonką Kimiko Date-Krumm z wściekłości rozbija rakietę o kort, łamiąc ją na dwie części. Z kolei z meczu z 1/8 finału z Chinką Shuai Peng widzowie zapamiętają najbardziej moment, w którym Agnieszka niechcący trafia w głowę chłopca do podawania piłek. Później podbiega do niego i przeprasza za przypadkowe uderzenie. Nie zmienia to oczywiście faktu, że w pełni zasłużenie awansowała do ćwierćfinału. Bardzo dobrze pisze o naszej tenisistce oficjalny portal turnieju www.australianopen.com. Na pierwszej stronie dziennikarz zachwyca się jej formą, jaką wyjątkowo szybko uzyskała po niedawnej kontuzji nogi. Portal przytacza słowa tenisistki: najgorsze dla gracza to opuścić Wielki Szlem i oglądać go w telewizji. Radwańska więc walczy do upadłego. Pokazał to zresztą mecz z Peng, który Agnieszka wygrała, broniąc brawurowo dwie piłki meczowe przy siatce. Zobaczymy, czy będzie kontynuować dobrą passę.

Bardzo liczymy też na Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego. Rozstawiony z numerem piątym polski debel będzie próbował powtórzyć sukces z 2006 roku, kiedy to doszli do półfinałów. Nie ma co cię jednak łudzić, że większość tenisowego świata będzie interesowało pytanie: Nadal czy Federer? W dotychczasowych pojedynkach zdecydowanie lepiej radził sobie Hiszpan.

Trudno w pełni podsumować już ten turniej, ale jeden wniosek się nasuwa. Następuje zmiana pokoleniowa w kobiecym tenisie, a jedną z nowych gwiazd jest właśnie Radwańska. Odpadły niemal wszystkie faworytki: Justine Henin, Dinara, Safina, Maria Szarapowa i Ana Ivanović. Pytanie, czy te, które z nimi wygrały, na stałe zajmą miejsce bardziej doświadczonych koleżanek?

@RY1@i02/2011/019/i02.2011.019.196.004a.001.jpg@RY2@

FOT. AP, CINEMAX

Rafael Nadal

Wojciech Przylipiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.