Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Człowiek od wszystkiego

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zwykliśmy myśleć o Finlandii jako o jeszcze jednym aseptycznym, chłodnym skandynawskim kraju otaczającym swoich małomównych obywateli czułą opieką. Matti Rönkä burzy te przyzwyczajenia: jego Finlandia to jeden z wierzchołków osobliwego pogranicznego trójkąta - dwa pozostałe mieszczą się w rosyjskim Petersburgu i estońskim Tallinie. Ów tercet, w obrębie którego zderza się syte bogactwo Zachodu i ubóstwo świata zza dawnej żelaznej kurtyny, wytwarza napięcie bliskie temu, które wstrząsało Stanami Zjednoczonymi lat 20. ubiegłego wieku.

Także Viktor Kärppä, główny bohater powieści "Mężczyzna o twarzy mordercy", to postać nietypowa dla skandynawskiego kryminału - dużo prościej szukać krewnych Kärppy choćby w twórczości Dashiella Hammetta i innych twórców amerykańskiej powieści noir. Ów zamieszkały w Helsinkach imigrant z Rosji, człowiek o nieprostym rosyjsko-fińskim pochodzeniu i weteran wojny afgańskiej, jest bowiem facetem od wszystkiego: pomaga postsowieckim ziomkom prowadzić niezbyt czyste interesy, kręci się wszędzie tam, gdzie na pogranicznym pośrednictwie można podłapać parę groszy, a przy okazji dorabia jako prywatny detektyw. Kärppä bez oporów posługuje się fałszywymi dokumentami, pierze brudną forsę i kryje przemytników, ale stara się w tym całym zamieszaniu zachować twarz.

W półświatku ciężko być jednak wewnętrznie uczciwym - zwłaszcza gdy człowiek jest zależny od ludzi silniejszych od siebie. Detektywistyczne zlecenie, które przyjmuje Kärppä - poszukiwanie zaginionej estońskiej żony pewnego dostojnego antykwariusza - wpędzi go w prawdziwe kłopoty.

Matti Rönkä ciekawie debiutuje na naszym rynku, a "Mężczyzna o twarzy mordercy" udanie przenosi klasyczne amerykańskie wzorce czarnego kryminału w egzotyczną scenerię rosyjsko-fińskiego pogranicza. To właściwie, jak u Raymonda Chandlera w "Długim pożegnaniu", gorzko ironiczna rzecz o zawiedzionej męskiej przyjaźni. Dobrze się czyta, pozostaje w głowie na dłużej - czego więcej chcieć?

@RY1@i02/2011/014/i02.2011.014.196.036c.001.jpg@RY2@

Piotr Kofta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.