Opłaca się przeczytać
Tegoroczni zwycięzcy konkursu Economicus uczą nas m.in., jak zarobić na nurkowaniu, dlaczego należy myśleć o śmierci, nawet gdy jest się pięknym, młodym i bogatym, oraz dlaczego w średniowieczu zawsze brakowało drobniaków
Dziennik Gazeta Prawna po raz drugi przyznał Economicusy. To wyróżnienia dla wydawców najlepszych książek o profilu ekonomiczno-biznesowym, które ukazały się na polskim rynku.
Nagroda jest zupełnie naturalną kontynuacją naszej codziennej redakcyjnej działalności. DGP należy do grona największych mediów opiniotwórczych w Polsce. Naszym podstawowym zadaniem jest więc wypełnianie wszystkich klasycznych funkcji czwartej władzy: patrzymy na ręce władzy publicznej i proponujemy rozsądne z perspektywy ogółu pomysły na Polskę. To jednak nie koniec. Jako dziennik o mocnym profilu biznesowym chcemy służyć czytelnikowi również jako ekonomiczny doradca i edukator. Ten cel najlepiej realizować poprzez dobre fachowe książki o gospodarce i biznesie. W DGP uważnie obserwujemy polski rynek takich publikacji. O najciekawszych piszemy co tydzień na łamach Magazynu. Economicus był więc po prostu zebraniem tych doświadczeń.
Książki do konkursu zgłaszały same wydawnictwa. Ze wszystkich nadesłanych pozycji wybraliśmy 30 (po 10 w każdej kategorii). Następnie do gry weszła kapituła nagrody, złożona z polskich autorytetów akademickiej i praktycznej ekonomii. Kapituła przez głosowanie wyłoniła krótką listę zawierającą po pięć tytułów w każdej kategorii. Wszystkie nominowane pozycje przedstawiliśmy kilka tygodni temu w Magazynie. W końcu odbyło się głosowanie finałowe. To jego wynik zadecydował o ostatecznym zwycięstwie.
W tym roku postanowiliśmy zmienić nieco reguły gry. Zdecydowaliśmy, że nagrodzimy przede wszystkim książki autorów polskich. Dlaczego? Bo obserwując rynek książki ekonomiczno-biznesowej, widać doskonale, jak wielka jest pokusa wydawców, by koncentrować się na tłumaczeniu książek z innych języków, zwłaszcza z ogromnego rynku anglosaskiego, na którym można znaleźć bez liku publikacji dotyczących każdej dziedziny życia gospodarczego. Poradnik inwestora? Do wyboru do koloru. Inwestuj z Warrenem Buffettem, ucz się od Richarda Bransona, inwestowanie dla seniorów, dla kobiet w ciąży, dla hipochondryków. Zarządzanie przedsiębiorstwem? Proszę bardzo. Są książki zarówno zwolenników pruskiego drylu, jak i takie, które nakazują ciągłe chwalenie pracownika. Mnogość nie jest oczywiście zarzutem. Zazwyczaj to książki profesjonalne, czasem wręcz wybitne. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że inwestor czy kierownik działający nad Wisłą spotyka się z innym zestawem lokalnych problemów. Dlatego więcej nauczy się pewnie od autora polskiego, który rozumie jego potrzeby i temu podporządkowuje książkową narrację. Stąd decyzja, by wybierać tytuły rodzimych autorów i promujących ich wydawnictwa. Zarówno wśród książek promujących ogólną wiedzę ekonomiczną, jak i praktycznych biznesowych poradników. Aby jednak pokazać, jak ważne jest przeszczepianie na rodzimy grunt ważnych publikacji, które narobiły wokół siebie wiele szumu za granicą, dodaliśmy trzecią kategorię: najlepsze tłumaczenie książki zagranicznej.
W kategorii I (najlepsza książka szerząca wiedzę ekonomiczną) o zwycięstwo biły się do końca trzy ważne pozycje, wszystkie wydane przez Studio Emka. Pierwsza z nich to . Książka autorstwa braci Stefana i Andrzeja Bratkowskich jest jednym z niewielu całościowych i krytycznych spojrzeń na dorobek polskiej transformacji. "Gra o jutro 2" ma zarówno impet (który gwarantuje starszy z braci Bratkowskich Stefan, czyli jeden z najważniejszych polskich publicystów gospodarczych okresu powojennego), jak i głębię merytoryczną (to zasługa Andrzeja Bratkowskiego, byłego ministra budownictwa i infrastruktury w rządach III RP). Autorzy omawiają w niej po kolei, co się Polsce po 1989 r. udało (oraz co nawaliło) w takich dziedzinach, jak prawodawstwo, energetyka, ubezpieczenia społeczne, budownictwo czy reforma administracji. Z autorami można się spierać co do konkretnych recept. Nikt prócz nich nie dał jednak na razie równie syntetycznego przeglądu wyzwań stojących przed Polską w ciągu najbliższych dwóch dekad.
Z Bratkowskimi o zwycięstwo biła się książka Sławomira Lachowskiego, jednego z najbardziej cenionych polskich bankowców minionej dekady. Lachowski był ojcem sukcesu takich biznesowych inicjatyw jak MultiBank (pierwszy bank przygotowywany pod rodzącą się polską klasę średnią) oraz internetowy mBank. Teraz, po wycofaniu się z bieżącej działalności menedżerskiej, zasmakował w dzieleniu się swoimi bogatymi doświadczeniami z szerszą publicznością. "Droga ważniejsza niż cel" miała być w zamierzeniu czymś więcej niż tylko autobiografią znanego finansisty. Lachowski wyłożył w niej swoje biznesowe credo, którego częścią jest zarządzanie przez wartości. Czyli koncepcja obecna w świecie zachodnich korporacji od lat 90., która w mBanku była po raz pierwszy przekładana na polską rzeczywistość. Z olbrzymimi sukcesami.
Economicus w tej kategorii nie przypadł jednak ani Bratkowskim, ani Lachowskiemu, lecz Leszkowi Czarneckiemu. Jeden z najbogatszych Polaków (obecnie numer 4. na liście tygodnika "Wprost") też chętnie pisze książki (tylko w 2011 r. wydał dwie). Nagrodzony przez nas to opowieść o tym, skąd wziął się biznesmen Czarnecki. Jak znalazł sposób na zarabianie wokół swojej młodzieńczej pasji (czyli nurkowania). Jak ścierał się o wizję rozkręcania interesu ze swoim pierwszym, dość przypadkowym wspólnikiem. Czy wreszcie w jaki sposób przeskakiwał potem do branży leasingowej czy bankowej. Przede wszystkim jest to jednak inspirująca historia bardzo młodego przedsiębiorcy uczącego się biznesu w warunkach rodzącego się polskiego kapitalizmu.
W drugiej kategorii nagrodziliśmy klasyczne biznesowe poradniki. Nie mogło tu zabraknąć książek uczących czytelnika inwestowania. Obie wyróżnione pozycje znakomicie się uzupełniają. (wydawnictwo Samo Sedno) długoletniego dziennikarza ekonomicznego "Gazety Wyborczej" Macieja Samcika to książka dla laików, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z bardziej świadomym zarządzaniem finansami osobistymi. Z kolei autorstwa Zenona Komara jest już wyższą szkołą jazdy. To wyrafinowany przewodnik po coraz bardziej złożonym świecie pomnażania (dużych z reguły) pieniędzy, pisany przez człowieka, który już na początku lat 90. uczył Polaków giełdy. Obie książki otrzymały honorowe wyróżnienia. Zwyciężył natomiast poradnik na temat dużo bardziej nieoczywisty. Tomasza Budziaka (wydawnictwo Poltext) mówi o trudnej sztuce przekazania władzy przez ojców założycieli firmy w ręce kolejnego pokolenia. Autor opisuje w niej, jak ważny jest to moment dla każdego rodzinnego biznesu i jak wiele nieoczekiwanych komplikacji może zagrozić harmonijnemu przeprowadzeniu procesu. "Sukcesja..." Budziaka to książka nietuzinkowa i powinien ją przejrzeć każdy przedsiębiorca (niezależnie od tego, czy już myśli o przekazaniu władzy, czy też jest to kwestia dalekiej przyszłości).
W ostatniej kategorii wyróżniliśmy wydawnictwa, które zdecydowały się przeszczepić na polski grunt ważne zagraniczne książki biznesowe. Trzecie miejsce przypadło Wydawnictwu Krytyki Politycznej za " autorstwa Brytyjczyka Roberta Skidelsky’ego. To od tej publikacji zaczęła się na zachodzie Europy dyskusja o konieczności powrotu do keynesowskiego interwencjonizmu na przełomie 2008 i 2009 r. Na drugiej pozycji wylądował Tomasz Sedlaczek, czeska gwiazda ekonomii i autor książki (Studio Emka), brawurowej i dowcipnej zabawy ekonomią czerpiącej inspirację zarówno z Biblii, jak i twórczości Vaclava Havla. Zwycięzca mógł być jednak tylko jeden. Został nim , publikacja zeszłorocznego noblisty Thomasa Sargenta (do spółki z Francois Velde) wydana przez Kurhaus Publishing. Książka zabiera czytelnika w podróż przez historię pieniądza. Nie jest to lektura dla laików. Nie opowiada, skąd się wzięły monety albo kto wymyślił banknoty. Sargent i Velde opisują głównie instytucje odpowiedzialne za emisję pieniądza i utrzymywanie jego wartości oraz jego narzędzia. Czyli to wszystko, co współcześnie nazywamy systemem banku centralnego. Lektura bardzo pouczająca również w świetle najnowszych problemów z euro. Pokazuje bowiem, jak skomplikowanym problemem jest obieg pieniężny i jak trudno raz na zawsze zamknąć go w dobrze funkcjonujące ramy. O ile to w ogóle możliwe.
Zdobywcom Economicusów 2012 gratulujemy. Pokonani oraz wszyscy inni mają kilka miesięcy na przygotowanie publikacji zdolnych zawalczyć o nagrodę w roku 2013. My będziemy obserwować i recenzować ich wysiłki na łamach Magazynu DGP.
NAJLEPSZA KSIĄŻKA SZERZĄCA WIEDZĘ EKONOMICZNĄ
@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.18600090b.807.jpg@RY2@
Leszek Czarnecki, "Biznes po prostu", Studio Emka,
Warszawa 2011
NAJLEPSZY PORADNIK EKONOMICZNY
@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.18600090b.808.jpg@RY2@
Tomasz Budziak "Sukcesja w rodzinie biznesowej", Poltext, Warszawa 2012
NAJLEPSZE TŁUMACZENIE ZAGRANICZNEJ KSIĄŻKI EKONOMICZNEJ
@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.18600090b.809.jpg@RY2@
Thomas Sargent, Francois Velde "Wielki problem drobniaków", Kurhaus, Warszawa 2012
@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.18600090b.810.jpg@RY2@
Marcin Kaliński
Nagrody zostały rozdane podczas Targów Książki Akademickiej i Naukowej Academia 2012
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu