Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Belmondo na kołach

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Pamiętam swoją pierwszą wizytę we Francji 10 lat temu. Problemy zaczęły się, jeszcze zanim samolot Air France dotknął kołami lotniska de Gaullea. Jeden z pilotów, który przez interkom przedstawił się jako Belmondo, nad Pruszkowem wyszedł z kokpitu i zawarł bliższą znajomość ze stewardesami.

Już na samym lotnisku zgubiono mi główny bagaż, podręczny ukradziono, zaś na przystanku autobusowym okazało się, że właśnie rozpoczął się siedmioletni strajk pracowników komunikacji publicznej. Wziąłem taksówkę. Prowadził ją inny Belmondo, który władał angielskim równie dobrze, jak ja językiem Sumerów. Zawiózł mnie do baru, w której stałem się niewidzialny - kelner podszedł do mnie dopiero po godzinie, i to wyłącznie po to, aby wylać mi na spodnie gorące wnętrzności jakiegoś morskiego dziwactwa.

Taka właśnie była i jest Francja - butna, nieokrzesana, zakochana w sobie. A mimo to nie sposób nie darzyć jej pewną sympatią. Identycznie rzecz ma się z francuskimi samochodami. W przeszłości psuły się szybciej niż fermentuje beaujolais nouveau, a mimo to miały urok niepozwalający na obojętne przejście obok nich. Ostatnio jednak sporo się zmieniło i Francuzi zaczęli się przykładać do pracy. To widać choćby po najnowszym dziele marki - modelu 208.

Zacznijmy od tego, że małe samochody zazwyczaj są mało komfortowe i głośne, co w moich oczach dyskwalifikuje je jako środki do pokonywania dłuższych dystansów. Ale w 208 jest zupełnie inaczej - został wyciszony lepiej niż niejedna limuzyna, a jego sprężyste zawieszenie i jakość wykonania tworzą tak przyjemną atmosferę, że śmiało możecie śmigać nim w dalszą drogę, a nie tylko do sklepu, pracy czy na roraty. Oczywiście nie spodziewajcie się przestronności minivana, ale dwie osoby mogą podróżować tym samochodem naprawdę wygodnie. I jeżeli obie w równym stopniu lubią motoryzację, to będą nieustannie kłóciły się o to, kto siedzi za kierownicą. Mała niczym w gokarcie kierownica, spontaniczny jak Belmondo w łóżku układ kierowniczy i lekki, chętny do "skoku w bok", ale jednocześnie dający się łatwo kontrolować tył, wprawią was w dobry nastrój, jeszcze zanim wyjedziecie z garażu. Za każdym razem, gdy zatrzaskiwałem za sobą drzwi tego auta, zaczynałem się uśmiechać sam do siebie. Przez moment podejrzewałem nawet, że pracownicy Peugeota zamiast czynnikiem chłodniczym nabili układ klimatyzacji gazem rozweselającym.

Oczywiście wrażenia te mają również związek z silnikiem, jaki pracował w testowanym egzemplarzu. 115-konny motor e-HDI ma w sobie dużo wigoru, przy czym spala średnio zaledwie 5 - 6 litrów oleju napędowego. Nie mogę się jednak doczekać wersji 208 GTI, która wejdzie na rynek za kilka miesięcy - 200 koni ma katapultować małe auto do setki w niecałe 7 sekund. Jestem pewien, że będzie to najbardziej podniecające małe autko na rynku, produkujące więcej adrenaliny i uśmiechów niż spalin.

Po tych wszystkich słowach możecie pomyśleć, że ludzie od PR-u Peugeota zafundowali mi wakacje w Saint-Tropez albo przynajmniej kąpiel w jacuzzi wypełnionym w równym stopniu stuletnim Hennessy co hostessami. Żałuję, ale tak nie było. Faktem jest też, że z technicznego punktu widzenia są samochody lepsze niż 208. Jednak żadne nie daje tyle frajdy i radości za tak niewielkie pieniądze. Topowa testowana wersja z kompletnym wyposażeniem kosztuje ok. 70 - 75 tys. zł i jest warta każdego grosza z tej sumy. Jednocześnie w tym miejscu chciałbym obalić powszechny stereotyp, że miejski peugeot to samochód dla kobiet. To także auto dla facetów, którzy chcą poczuć się jak Belmondo - przelecieć się w dobrym stylu, choćby do Paryża i z powrotem.

@RY1@i02/2012/204/i02.2012.204.18600060a.803.jpg@RY2@

@RY1@i02/2012/204/i02.2012.204.18600060a.804.jpg@RY2@

Łukasz Bąk, zastępca kierownika działu życie gospodarcze kraj

Łukasz Bąk

zastępca kierownika działu życie gospodarcze kraj

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.