Wilkiem morskim zostaje się po kursie
Żeglarzem można zostać już za 2 tys. zł, ale by pływać po morzach i oceanach, trzeba zapłacić trzy razy więcej
Aby wynająć żaglówkę lub jacht, konieczny jest patent żeglarski. W dodatku ten właściwy.
Osoba posiadająca patent żeglarza jachtowego może sterować na wodach śródlądowych i na morzu w strefie do 2 mil morskich od brzegu w dzień. W praktyce więc służy do żeglowania po jeziorach i innych wodach śródlądowych, bo z tym patentem można prowadzić wyłącznie małe jednostki - do 8,5 m.
Uprawnienia sternika jachtowego pozwalają używać jachtów większych - do 12 m - i wypuszczać się dalej w morze - do 20 mil morskich od brzegu.
Kolejnym stopniem jest patent jachtowego sternika morskiego, dzięki któremu po morzach popływamy już całkiem sporymi - nawet 18-metrowymi - łódkami.
Najszersze uprawnienia daje patent kapitana jachtowego, uprawniający do pływania po wodach morskich i śródlądowych bez ograniczeń.
Z tego wniosek, że warto przed rozpoczęciem kursu żeglarskiego rozważyć, jakie przestrzenie nas interesująPrzy czym należy pamiętać, że stopnie zdobywa się w kolejności. Tylko patent żeglarza jachtowego można pominąć, jeśli się ma wypływane w co najmniej dwóch rejsach pełnomorskich 200 godzin jako załogant.
Szkolenie zakończone państwowym egzaminem patentowym trwa ok. 14 dni. Kurs na Mazurach lub Bałtyku z częścią praktyczną (całodzienne żeglowanie pod okiem instruktorów) i teoretyczną (cykl wykładów przy użyciu programów komputerowych i podręczników żeglarskich, najlepiej rekomendowanych przez Polski Związek Żeglarski) kosztuje 2 - 2,5 tys. zł. Do tego dochodzi 300 zł opłaty za egzamin.
- Wybierając kurs, koniecznie sprawdźmy uprawnienia osób organizujących szkolenie. Bywają firmy, które zamiast instruktorów z patentem PZŻ lub Ministerstwa Sportu mają osoby co prawda z innymi patentami, ale bez uprawnień instruktorskich - przestrzega Anna Dymkowska, instruktorka ze szkoły sportów wodnych i ekstremalnych QRS Mazury.
Osoby z patentem mogą zaplanować wakacje, wynajmując jacht w jednej z firm czarterowych. Wynajęcie jachtu w Chorwacji czy Hiszpanii dla 4 - 6 osób na tydzień to koszt ok. 1,5 tys. euro. Nieco drożej jest w Grecji - bliżej 2 tys. euro. Do cen często doliczane są zwrotne kaucje - co najmniej kilkaset euro.
Nie trzeba jednak robić kursu patentowego, by poczuć się jak wilk morski. Coraz modniejsze są wyprawy rejsowe, np. wzdłuż wybrzeży Chorwacji pod opieką skippera. Tak spędzony tydzień to koszt 1,5 - 2 tys. zł od osoby plus dodatkowe koszty (prowiant, paliwo, opłaty portowe - ok. 120 euro). Wycieczka bardziej luksusową łodzią z załogą po wyspach greckich to wydatek od 4 tys. zł od osoby w górę - w zależności od ilości luksusu w luksusie.
Osoby bez patentu, które wolałyby popływać po wodach śródlądowych, powinny wybrać się do Holandii, Belgii lub Francji. By poruszać się po tamtejszych kanałach i rzekach, wystarczy przejść krótkie szkolenie, a patent nie jest wymagany.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu