Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

W zamku diabła i biskupa

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Jeszcze kilka lat temu zamek w Dubiecku (woj. podkarpackie) pozbawiony gospodarza niszczał i był wątpliwą wizytówką regionu. Dziś na zamku, otoczonym pięknym parkiem, mieści się kompleks hotelowy, a miejsce to stało się perełką Pogórza Dynowskiego, ciesząc się coraz większą sławą.

Dubiecko, to nieduża miejscowość na trasie Rzeszów-Przemyśl. Jej największą atrakcją jest zbudowany w XVI wieku zamek, w którym urodzili się dwaj słynni mieszkańcy miasta: poeta polskiego oświecenia - biskup Ignacy Krasicki oraz jeden z najgorszych warchołów Rzeczpospolitej - Stanisław Stadnicki, zwany "Diabłem Łańcuckim".

Dziś w odrestaurowanym z wielkim pietyzmem wnętrzu pałacu, mieści się słynna w Polsce restauracja oraz hotel. W komfortowo wyposażonych pokojach gościnnych, zachowano wystrój charakterystyczny dla epoki, a z okien można podziwiać okalający park oraz dolinę Sanu.

Zamek Dubiecko jest przedsiębiorstwem rodzinnym, prowadzonym przez Bogusława i Michalinę Kołczów. Tę rodzinną specyfikę daje się odczuć na każdym kroku - właściciele, menadżerowie, personel dbają o dobrą atmosferę i troszczą się o każdy detal. Każdy tutaj czuje się odpowiedzialny za markę "Zamek Dubiecko". -  Wiedzieliśmy, że chcemy tchnąć na nowo życie w pałac i jednocześnie zachować unikalny charakter tego miejsca - mówi Beata Kołcz-Grzegorzak, dyrektor  Zamku Dubiecko. - I nie chodzi tu tylko o skrupulatne odrestaurowanie zabytku, choć był to wysiłek niemały. Naszym celem było, przywołać tutaj prawdziwie szlachecką tradycję i obyczaje. A zatem, noblese oblige - szlachectwo zobowiązuje, dbamy o każdy szczegół. Nie przebieramy się, co prawda w stroje z epoki Rzeczpospolitej Szlacheckiej, ale chcemy, by każdy przybywający tutaj gość poczuł się otoczony opieką i życzliwością, przyjęty jak za czasów Krasickich. Podkreślam - gość, a nie klient.

I rzeczywiście, każdego traktuje się tu indywidualnie, niezależnie od tego czy przyjechał tu na dłużej, czy tylko zatrzymał się na chwilę, by wypić kawę na tarasie z widokiem na piękną dolinę Sanu.

W pałacu mieści się hotel z wygodnymi pokojami, nawiązującymi wystrojem do bajek Krasickiego, sala balowa, winiarnia w podziemiach zamku, oranżeria oraz wspaniale zachowany park dworski, z imponującymi drzewami (dąb i platan) i stawami. - Zaczynaliśmy z 11 pokojami i 4 apartamentami, ale dziś gości jest tak wielu, że już w czerwcu otwieramy nowy budynek hotelowy - mówi Beata Kołcz-Grzegorzak. Zamek Dubiecko chce gościć zarówno indywidualnych turystów, jak i duże zorganizowane grupy, dostosowując ofertę dla wszystkich wizytujących. Nowy obiekt wybudowano w obrębie zamkowego parku, a znajdzie się w nim także centrum wellness. - Musimy iść z duchem czasu, bo goście hotelowi wymagają urozmaiconych form wypoczynku. Już dziś mogą korzystać z bogatej oferty, w której znajdują się między innymi: jazda konna, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe na Sanie, latanie na paralotni, a nawet udział w polowaniach. Nasz zamek cieszy się coraz większą popularnością wśród turystów, odwiedzających Podkarpacie. To efekt wysokich standardów i jakości świadczonych usług oraz właśnie urozmaiconej oferty - podsumowuje Beata Kołcz-Grzegorzak.

Chlubą Zamku Dubiecko jest doskonała oferta kuchni. O wysoką jakość restauracyjnego menu dba jej szef - Janusz Pyra, wielokrotnie nagradzany w konkursach (m.in. tytuł Króla Festiwalu Kuchni Dworskiej im. Tadeusza Matysiaka na Zamku w Baranowie Sandomierskim). Podlegli mu kuchmistrzowie regularnie biorą udział w konkursach kulinarnych, zdobywając wysokie miejsca (m.in. I miejsce w X Konkursie Włoskiej Sztuki Kulinarnej, II miejsce w X Kulinarnym Pucharze Polski, I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Młodych Talentów Sztuki Kulinarnej). Konkursy stanowią z jednej strony najlepszą weryfikację ich umiejętności, a z drugiej - powstające nowe potrawy konkursowe, później znajdują swe miejsce w zamkowym menu.

Specjalnością zamkowej restauracji jest dziczyzna, charakterystyczna dla tradycyjnej kuchni szlacheckiej, ale w karcie można też znaleźć dania dla poszukiwaczy nowych smaków z elementami kuchni fusion. Zamek serwuje chleb i wędliny własnego wyrobu, świeże ryby z zamkowego stawu, a ostatnio na życzenie szefa kuchni założony został zielnik, by świeże zioła dodawały aromatu potrawom.

Doskonałe potrawy są perfekcyjnie serwowane, za co odpowiedzialni są dyskretni i kompetentni kelnerzy. Zamek zatrudnia someliera, który doradza gościom w wyborze odpowiedniego trunku, a także dba o to, by wino na zamkowych stołach było najlepszej jakości. Restauracyjne antyczne stoły z przepięknie rzeźbionymi krzesłami świadczą o trosce o każdy drobiazg. Króluje tu porcelanowa zastawa, kryształowe kieliszki i zawsze świeże kwiaty.

@RY1@i02/2012/104/i02.2012.104.129.007a.101.jpg@RY2@

@RY1@i02/2012/104/i02.2012.104.129.007a.102.jpg@RY2@

@RY1@i02/2012/104/i02.2012.104.129.007a.103.jpg@RY2@

Janusz Koralewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.