Uniwersalny przewodnik dla korposzczurów
"Planeta korporacja" to kolejny dowód na to, że dowcipny i obdarzony dobrym piórem autor może tchnąć życie nawet w najbardziej banalny pomysł wydawniczy. Bo czy można sobie wyobrazić temat równie zgrany, co poradnik dla karierowicza z wielkiej korporacji? Jak tu nie wpaść w patos biznesowej nowomowy? A jednocześnie nie popaść w inną skrajność i nie ześlizgnąć się w pryncypialną (oraz zazwyczaj niestety pretensjonalną) krytykę patologii korpoświata? Jak nie zrobić z takiej książki kontynuacji popularnego niegdyś telewizyjnego sit-comu, w którym pracownicy biura pokazywani z perspektywy firmowego automatu z kawą zaliczali na oczach znudzonych widzów kolejne nieśmieszne gagi. I jak tu tego wszystkiego się wystrzegać, a jednocześnie powiedzieć coś nowego i oryginalnego o świecie krawaciarzy i pań w garsonkach. Toż to trzeba być Balzakiem - myślałem dotychczas. Ale po przeczytaniu "Planety korporacji" przyznaję, że Maciej Balcerzak też poradził sobie z tym zadaniem całkiem dobrze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.