BMW? Z pasztetem poproszę
jazda pod prąd bmw X4
Wszyscy w redakcji uważają mnie za wielkiego fana samochodów BMW. Nie wiem dlaczego, bo wielokrotnie zdarzało mi się pisać o tych autach źle. Model 428i uznałem za rozczarowujący jak głosowanie w wyborach miss na kobietę, która następnego dnia okazała się transwestytą. X6 to najgorszy z możliwych sposobów na powiedzenie: "Mam tak wielkiego, że nie mieści mi się w portkach". A dwulitrowy bawarski diesel ma zaawansowanego parkinsona - trzęsie się tak, jakby zaraz miał wyskoczyć spod maski prosto na wasze kolana. I brzmi atrakcyjnie jak pocierane o siebie kawałki styropianu. W każdym modelu, bez wyjątku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.