Dziennik Gazeta Prawana logo

Sposób na brodę

1 lipca 2018

Jazda pod prąd mazdą 3

Wybory do europarlamentu, walki na wschodzie Ukrainy, powódź w Bośni i Hercegowinie, tani węgiel z Afryki wykańczający nasze kopalnie - wszystko to nieważne, nieistotne, niewarte zainteresowania. Cała Polska od dwóch tygodni żyje Konczitą Kiełbaską, która wygrała Eurowizję. Kobietą, która goli sobie pachy, nogi i bikini, a nie goli sobie gęby. W jej zaroście palce maczają już wszyscy: politycy, ekonomiści, księża, dziennikarze, lekarze, artyści, sportowcy i hodowcy kóz. Jedni przy tej okazji odmieniają przez wszystkie przypadki słowo "skandal", inni - "tolerancja". I nikt z nich nie ma racji. Bo broda Konczity nie ma nic wspólnego z tolerancją, skandalem, seksualnością, prawami człowieka ani z wolnością wyboru. To nawet nie jest spór o to, co jest lepsze: kiełbaska czy muszelka. To jest po prostu anomalia przyrodnicza - jeden nietypowy przypadek przypadający na miliony normalnych. Jak czterolistna koniczyna, biały lew, syjamskie bliźnięta, opady śniegu na pustyni Gobi albo Korwin-Mikke.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.