Komiksowe nowości
Andreasa dzieło nieukończone. Miała być trylogia, skończyło się na dylogii i część trzecia, jak informuje na okładce sam wydawca, najpewniej nigdy już nie powstanie. Artystycznych i komercyjnych przyczyn takiego obrotu sprawy jest parę, niemiecki rysownik i scenarzysta zabrał się wreszcie do innych projektów i na "Diana", jak miał nazywać się finałowy tom, już nie starczyło mu czasu. Ale zebrane w jednym albumie dwa zeszyty, "Cyrrus" i "Mil", dają prawie że pełny obraz niesamowicie ambitnego zamierzenia Andreasa, a na pewno zapewniają pełnowartościowe doświadczenie komiksowe. Skrót fabularny sugerowałby opowieść prostą, ale to pozory, pierwszy tom jest bowiem rzeczą niezwykle trudną w odbiorze ze względu na niechronologiczną narrację. Czytelnik staje właściwie przed zadaniem złożenia kadrów w koherentną całość. Andreas oczywiście pozostawia pewne tropy - kompozycja strony czy użycie konkretnej palety kolorystycznej mają znaczenie - co czyni z "Cyrrusa" swoistą zagadkę. Osadzony lata później "Mil" niby pochyla się nad pewnymi pytaniami postawionymi wcześniej przez artystę, ale i piętrzy kolejne, na które odpowiedzi możemy już się nie doczekać.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.