Pracuj ciężko, bądź miły
Kolorowanki dla dorosłych? Czemu nie, skoro przy okazji można poznać artystów klasy Johanny Basford
Książeczki do kolorowania przeznaczone raczej dla rodziców niż dla ich dzieci - tylko z pozoru ten pomysł może wydawać się dziwaczny. Po nagłej eksplozji popularności kolorowanek w Wielkiej Brytanii psychologowie i publicyści zaczęli wyliczać korzyści z nich płynące. "Niektórzy używają ich, by odstresować się po złym dniu, a jedna z matek powiedziała, że po prostu ma frajdę z kolorowania czegoś innego niż Świnka Peppa i jej córeczki. I oczywiście mają olbrzymie znaczenie nostalgiczne, pozwalają wrócić do czasów dzieciństwa, gdy decyzja, którą kredkę teraz wybrać, była najważniejsza", pisała Frances Ambler na łamach lifestyle’owego magazynu "The Simple Things". Kolorowanki dla dorosłych pojawiły się w szpitalach i u psychoterapeutów, podobno pozwalają również walczyć z objawami stresu pourazowego. I nawet jeśli to tylko chwilowa moda, to przynajmniej przez jakiś czas może być realną alternatywą dla bezmyślnego przeszukiwania kanałów telewizyjnych czy obsesyjnego sprawdzania postów na Facebooku. Popularność kolorowanek - i to nie tylko ze względu na zawrotne liczby sprzedanych egzemplarzy - zwróciła także uwagę poważnych mediów, takich jak "The New York Times" i "The Guardian". A w Polsce właśnie ukazał się "Tajemny ogród", debiutancka książeczka szkockiej artystki Johanny Basford. Na dobrą sprawę to od niej zaczęła się nowa światowa moda na kolorowanie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.