Literackie nowości
PROZA
"Piękna dziewczyna, tyle że... świnia" - charakteryzuje jedną z postaci narrator powieści Sabiny Czupryńskiej. Mówiąc szczerze, o żadnej z bohaterek "Zawirowania" wiele dobrego powiedzieć się nie da. Nie o to nawet chodzi, że trzydziestoparolatki Augusta i Mila są do bólu przewidywalnymi produktami współczesności, a zarazem bezbronnymi jej ofiarami. Jedna wklepywanie przeciwzmarszczkowych kremów i nakładanie kosmetyków najdroższych marek traktuje jak najświętszy rytuał; druga kultywuje "emocjonalny ekstremizm", nie uznaje hamulców, gdy idzie o zaspokajanie zachcianek, zwłaszcza tych erotycznych. Rzecz w tym, że obu postaciom brak pełnokrwistości. Najciekawiej w tym gronie wypada chyba mężczyzna - psychiatra, który leczy pacjentów z bezsenności, ale nie jest w stanie wyleczyć z niej samego siebie. Bohaterowie w ciągłym splątaniu poszukują antidotów na poczucie pustki - alkoholu, antydepresantów, seksu. Ale przecież to wszystko już było. Podobne historie czytaliśmy niejednokrotnie w najróżniejszych wariantach. Wyelegantowana bizneswoman, która w torebce trzyma poręczną buteleczkę alkoholu, u Czupryńskiej wypada sztampowo i niewiarygodnie na tle alkoholiczek wykreowanych w "Nocnych zwierzętach" Patrycji Pustkowiak czy "Najgorszym człowieku na świecie" Małgorzaty Halber. Najmocniejszą bronią Sabiny Czupryńskiej miał być oryginalny język: zaczepny, skłonny do zaskakujących gier, uciekający w stronę kalamburu. Ale i wyrazistość języka od czasu do czasu zwodzi na manowce. "Jadła, popijając zimną kawą. Czisburger puchł jej w ustach. Seropodobny plaster przylepiał się do podniebienia, a masa pseudomięsna chrzęściła, ocierając się o papierową sałatę. Bułka zapychała dech w piersiach" - czytam i myślę sobie: za deser podziękuję.
Malwina Wapińska
@RY1@i02/2015/030/i02.2015.030.19600060a.804.jpg@RY2@
Zawirowanie | Sabina Czupryńska | Prószyński i S-ka 2015
ESEJ
"Można zaryzykować tezę, że w popularnym myśleniu o historii nauki Karol Darwin zastąpił ostatnio Alberta Einsteina w roli największego myśliciela wszech czasów, który stworzył podwaliny współczesnego racjonalnego spojrzenia na przyrodę. Dzieje się tak dlatego, że w obrębie kultury popularnej i na potrzeby mediów poszukujemy teorii wszystkiego, ale takiej, którą stosunkowo łatwo pojąć" - pisze Dominika Oramus na samym wstępie "Darwinowskich paradygmatów". Zaiste, teoria ewolucji nie tylko zmieniła myślenie ludzi o świecie, lecz nadal - po z górą 150 latach od publikacji "O pochodzeniu gatunków" - często mylnie interpretowana lub upraszczana fascynuje, inspiruje i bywa przedmiotem zaciekłych sporów. I oczywiście nie mówimy o naukowcach zajmujących się ewolucjonizmem (chociaż niektórzy, jak Richard Dawkins, znaleźli swoje miejsce w popkulturowym obiegu). Teoria Darwina znalazła odzwierciedlenie w literaturze i filmie, stała się pożywką dla twórców fantastyki, pozwoliła twórcom literatury popularnonaukowej na dokładniejsze - i bardziej przystępne - opisanie świata. Nawet sam Darwin stał się popkulturową ikoną, czy to jako ideał XIX-wiecznego naukowca, czy w roli wroga numer jeden kreacjonistów. Dominika Oramus bada wszystkie aspekty kulturowej obecności Darwina i ewolucjonizmu, od gotyckiej literatury grozy przez współczesne kino science fiction po popularyzatorskie książki Dawkinsa i Stephena Jaya Goulda. Jej praca na szczęście nie przyjmuje formy katalogu dzieł poświęconych angielskiemu biologowi. To świetnie udokumentowana podróż po meandrach kultury, gdzie rozrywka spotyka się z nauką. Fascynująca lektura.
Jakub Demiańczuk
@RY1@i02/2015/030/i02.2015.030.19600060a.805.jpg@RY2@
Darwinowskie paradygmaty. Mit teorii ewolucji w kulturze współczesnej | Dominika Oramus | Copernicus Center Press 2015
ESEJ
Tytuł tej książki obiecuje mroczne niedyskrecje - ale nie szukajcie w "Ukrytej historii Vladimira Nabokova" obyczajowych sensacji z prywatnego życia autora "Lolity". Andrea Pitzer postawiła sobie za cel udowodnienie, że Nabokov, esteta, stylista i mistrz literackich gier, był w gruncie rzeczy pisarzem politycznym, zaangażowanym w walkę z totalitaryzmem i antysemityzmem. Naturalnie taki pogląd kłóci się z opinią na temat twórczości rosyjsko-amerykańskiego twórcy. Owa mocna teza jest zarazem słabością tego niezłego biograficznego eseju - bazuje bowiem na swobodnej interpretacji dzieł Nabokova, a w jego przypadku trudno w ogóle mówić o jednej wykładni tekstów. Tam, gdzie Pitzer dostrzega polityczne aluzje, kto inny może zobaczyć coś odwrotnego.
Nie ulega jednak wątpliwości, że biografia Nabokova była intensywnie i tragicznie naznaczona polityką - i to akurat udało się autorce pokazać przekonująco. Przez połowę swego życia Nabokov uciekał, a raczej bywał zmuszany do ucieczki, przed totalitarnym zagrożeniem płynącym z Rosji, z Niemiec, z okupowanej Francji, jego znajomi ginęli w bolszewickim piekle, jego brat zmarł w nazistowskim obozie. Autor "Bladego ognia" nie mógł się nadziwić naiwności Zachodu w postępowaniu z sowieckim komunizmem, bulwersowało go lewicowe zauroczenie Leninem i Stalinem, patologicznie nie cierpiał antysemitów.
Paradoksalnie jego najsłynniejszą powieść, czyli "Lolitę", Pitzer przeczytała z błyskotliwą intuicją - jako przewrotną rozgrywkę z antysemityzmem właśnie: Humbert Humbert jest żywym wcieleniem licznych antyżydowskich fobii. Nabokov, "obnażając grzeszność tych, którzy będą sądzić narratora, neguje ich prawo do ferowania wyroków".
@RY1@i02/2015/030/i02.2015.030.19600060a.806.jpg@RY2@
Piotr Kofta
Ukryta historia Vladimira Nabokova | Andrea Pitzer | przeł. Wojciech Górnaś | Muza 2015
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu