Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Życie jest darem

23 września 2016
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

PREMIERA To jest opowieść o każdym z nas. W wypadku "Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham" reklamowe hasło, że film powinien zobaczyć każdy, jest prawdziwe

Kilka lat temu Paweł Łoziński, jeden z mistrzów polskiego dokumentu, wyruszył w długą podróż z ojcem, nestorem kina dokumentalnego, Marcelem Łozińskim. Owocem owej podróży był paradoksalny filmowy dyptyk zatytułowany "Ojciec i syn". Paradoksalny dlatego, że zapis z wyprawy będącej w istocie psychoanalitycznym spojrzeniem w głąb skomplikowanych, trudnych relacji między rodzicem i dzieckiem został pokazany z dwóch perspektyw: Marcela i Pawła. Otrzymaliśmy zatem dwa filmy, będące w istocie jedną całością. Opowieścią o chropowatej miłości i nieudolnym przebaczeniu win. "Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham" kontynuuje, ale i rozszerza tę linię tematyczną. To już nie jest wyłącznie film o dwóch konkretnych przypadkach szukających w sobie rozwiązania zaropiałego konfliktu, którego komponentami są egocentryzm, apodyktyczność sądów, pasja nakładająca się na zwykłe życie. W nowym filmie reżyser mówi o wszystkich.

Bohaterów jest troje. Urodziwa dwudziestoparolatka Hania, jej nieco neurotyczna matka Ewa oraz prowadzący psychoterapię profesor medycyny, doktor Bogdan de Barbaro. Rozmowa między matką a córką przechodzi różne fazy. Czasami dominuje milczenie, czasami wykrzykniki, często znaki zapytania. Kobiety bardzo się kochają, ale buntują się, ranią wzajemnie. Matka mówi szczerze, że chciałaby, żeby córka wypełniała jej kanon postaw. Hania oponuje. Nie potrafi żyć życiem swojej matki. "Kiedy jestem w domu, kiedy widzę ciebie, czuję w gardle gulę" - mówi. Spokojny, wyważony pan profesor tłumaczy te wszystkie zawiłości, krok za krokiem prowadzi do konsensu postaw.

Wydaje się, że trudno byłoby znaleźć lepszy moment na premierę tego tytułu. Jesteśmy od miesięcy ogłuszani krzykiem agresji, autoagresji, nienawiści. Wykrzywione twarze, obelżywe komentarze, sączący się jad, dominują już nie tylko w mediach, w świecie wielkiej i małej polityki - rozlały się szeroko na ulice, spotkamy się z takim językiem w tramwajach, pociągach, a nawet w kościele i filharmonii. Czułość, szacunek stały się nagle jakąś obelgą, liczy się przewaga, donośny głos, eskalowanie strachem. W tym kontekście wybitny dokument Łozińskiego staje się ostrzeżeniem i wskazaniem. Są inne drogi prowadzące do zrozumienia. Nie tylko krzyk, nie zawsze pięści, nawet nie kłótnia. Czasami wystarczy powiedzieć spokojnie, dlaczego między nami jest źle, można się wypłakać albo zamilczeć. I dopiero wtedy wypracujemy spokój. A jeżeli wśród nas, wewnątrz pary osób dążących do pokojowego zrozumienia, chociaż chwilami wrogo do siebie nastawionych, znajdzie się dobry psychoterapeuta, jednorazowe wyznanie może zamienić się w stałą już zmianę stylu życia, w nowe rozdanie. Mądry psychoterapeuta, godzący zwaśnione figury matki i córki, jest w filmie Łozińskiego konkretną, znaną i cenioną postacią - to profesor Bogdan de Barbaro, ale nie mam żadnych złudzeń, że w szerszym sensie profesorem jest również samo kino. Film jako lekarstwo, jako droga ku doskonaleniu - rodzaj spowiednika i doradcy albo opiekuna właściwych postaw. "Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham" - mocny tytuł dokumentu można by przecież zamienić na euforyczny adres w stronę kina - "Nawet nie wiesz, jak wiele ci zawdzięczam". Gwarantuję, że po seansie filmu Pawła Łozińskiego wyjdziemy odmienieni, odrobinę lepsi. "Dar terapii" - tak zatytułował swój list otwarty do nowego pokolenia terapeutów i ich pacjentów Irvin D. Yalom, guru osób zajmujących się psychoterapią, psychologią kliniczną i psychiatrią. Psychoterapia jest darem, podobnie jak rozmowa, spotkanie, jak przebaczenie. Życie jest darem.

@RY1@i02/2016/185/i02.2016.185.19600030c.801.jpg@RY2@

Against Gravity

Łukasz Maciejewski

@RY1@i02/2016/185/i02.2016.185.19600030c.802.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.