Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Operowe intrygi i wokalne popisy

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

FESTIWAL

Witamy w świecie opery barokowej - czasem dziwacznym, zazwyczaj (przynajmniej w dojrzałej formie) przesadzonym, a jednak w przypadku dzieł kompozytorów mistrzów i najlepszych artystów wykonawców niestarzejącym się i prawdziwie ludzkim. W świecie konwencjonalnych wielkich arii dających okazję do popisów wokalnego kunsztu, jednak służących wyrażaniu emocji. Ponad miarę rozrośniętych intryg, w których i tak zawsze chodzi o jedno - o niezmienne ludzkie namiętności: miłość, zazdrość, pragnienie władzy, żądzę zemsty.

Mistrzowie baroku potrafili je przełożyć na język muzyki. Ówcześnie całkowicie zrozumiały, dzisiaj dla większości obcy, choć od lat chętnie przyswajany przez kolejne pokolenia widzów i słuchaczy. Boom na barok trwa. I dzięki wielkim inscenizacjom na światowej rangi festiwalach, i dzięki pracy w mniejszych ośrodkach. Warszawa należy niestety do tych ostatnich, choć i ona może się pochwalić świetnymi realizacjami oper tego okresu, zwłaszcza tymi powstającymi kilkanaście lat temu w Warszawskiej Operze Kameralnej. To przede wszystkim artystów związanych na różnych etapach właśnie z tą sceną - m.in. Anny Radziejewskiej, Olgi Pasiecznik, Liliany Stawarz, Musicae Antiquae Collegium Varsoviense, Jana Jakuba Monowida czy Aleksandry Zamojskiej - będzie można słuchać i oglądać od dzisiaj w Warszawie.

II Festiwal Oper Barokowych "Dramma per Musica" w Teatrze Królewskim w Warszawie otworzy nadzwyczaj interesujący projekt - połączenie wokalnego recitalu Anny Radziejewskiej z tańcem związanego z Polskim Baletem Narodowym choreografa i tancerza Jacka Tyskiego. Spaja je muzyka poświęcona... śmierci - od Tarquinia Meruli i Claudia Monteverdiego po Alessandra Scarlattiego i Antonia Vivaldiego. Annę Radziejewską znamy jako śpiewaczkę o wspaniałej barwie głębokiego mezzosopranu i artystkę poszukującą w muzyce baroku nie tylko piękna, lecz także emocjonalnej prawdy. Tym połączeniem możliwości czysto wokalnych i artystycznej dyscypliny zachwycało choćby jej wykonanie Haendlowskiego Rinalda (tę partię śpiewała m.in. w Warszawie, Monachium i Lucernie). Rok temu, podczas pierwszej edycji festiwalu, zaśpiewała z wielkim sukcesem tytułową partię w "Agrippinie" tego samego kompozytora, świętując jednocześnie (aż trudno uwierzyć!) 20-lecie obecności na scenie. Jest autorką scenariusza dzisiejszego spektaklu "Sognando la morte". Kierownictwo muzyczne objęła zaś kolejna artystka związana z WOK - znakomita klawesynistka i znawczyni baroku Liliana Stawarz.

Do 18 września (w teatrze w Starej Pomarańczarni, pałacu Na Wyspie, kościele seminaryjnym) będzie można także zobaczyć zrekonstruowaną przez klawesynistę Marca Vitalego operę Leonarda Vinciego "Semiramide riconosciuta", "Orlanda" Georga Friedricha Haendla, z recitalami wystąpią Aleksandra Zamojska i Dagmara Barna, wybór arii operowych zaprezentują Anna Wolfinger, Yaryna Rak, Joanna Lalek i Marcjanna Myrlak, a na zakończenie zabrzmi oratorium "Maddalena ai piedi di Cristo" Antonia Caldary.

@RY1@i02/2016/170/i02.2016.170.19600070d.801.jpg@RY2@

KINGA TAUKERT/MATERIAŁY PRASOWE

Anna Radziejewska

Maciej Weryński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.