Batman przeciw dyktaturze
Wydany w 1986 roku "Powrót Mrocznego Rycerza" Franka Millera był niczym cios w szczękę. Alternatywna historia, w której podstarzały Bruce Wayne ponownie wkłada kostium Batmana i mierzy się z Supermanem pracującym dla totalitarnego rządu, okazała się jednym z albumów, które na nowo zdefiniowały superbohaterski komiks. Po 15 latach Miller wrócił do tematu, ale "Mroczny Rycerz kontratakuje" nie miał już takiej siły rażenia. Przez ten czas zmieniło się komiksowe medium, albumowi zaszkodziła też scenariuszowa i graficzna nonszalancja artysty. "Powrót..." inteligentnie wykorzystywał ikoniczne wizerunki postaci, kontynuacja jest propozycją raczej dla czytelników lepiej orientujących się w uniwersum DC Comics. A jednak to wciąż ciekawy przykład na wykorzystanie możliwości superbohaterskich opowieści.
Osią akcji jest wciąż konflikt herosów: Mroczny Rycerz zbiera ekipę dawnych przyjaciół, bo tylko w ten sposób może się przeciwstawić dyktatorskim rządom Lexa Luthora. Ale najpierw jeszcze raz będzie musiał zmierzyć się z Supermanem, a tymczasem do gry wejdzie także Joker. Od personalnych rozgrywek ciekawsze jest tu zatem tło, ponura i groteskowa wizja świata zdominowanego przez ekscentryczne medialne przekazy, w których forma liczy się bardziej od treści, zamieszkanego przez ludzi i tak zainteresowanych głównie hedonistycznymi rozrywkami. Dochodzi tu do głosu dość konserwatywny światopogląd Millera, ale mimo kontrowersji to ciągle ważny album w historii Batmana. A pod koniec ubiegłego roku Frank Miller po raz kolejny wrócił do Mrocznego Rycerza, miniserię "The Master Race" pisząc do spółki z Brianem Azzarellą.
@RY1@i02/2016/156/i02.2016.156.19600080c.801.jpg@RY2@
Jakub Demiańczuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu