Literackie nowości
Wypisanie osiągnięć trenerskich Marka Cieślaka zajęłoby ten cały tekst. W ogromnej mierze właśnie dzięki niemu Polska od kilku lat jest w czołówce najlepszych drużyn świata na żużlu. Trudno byłoby znaleźć zawodnika, który powiedziałby o Marku Cieślaku trenerze złe słowo. Jest, obok Tomasza Golloba, bez wątpienia jedną z najważniejszych postaci w historii polskiego żużla. Wreszcie doczekał się wciągającej autobiografii. "Pół wieku na czarno" wypełnione jest jego przemyśleniami na temat różnych zawodników, trenerów, prezesów (nie zawsze pochlebnymi), a nawet polewaczkowych (operatorów samochodów zraszających tor podczas zawodów), anegdotami z jego trenerskiej oraz zawodniczej kariery, ale też fragmentami o pozażużlowym życiu. Marek Cieślak sporo opowiada o swojej rowerowej pasji, psach oraz jak przez jakiś czas zajmował się... uprawą pomidorów i ogórków. Najciekawsze są tu opisy czasów, w których Cieślak sam był zawodnikiem. Opowiada o żużlowych kulisach polskiej ligi, lecz także jak wyglądał żużel w Anglii, gdzie jeździł pod koniec lat 70. W tej części znalazły się najciekawsze anegdoty. Chociażby ta o widowiskowo jeżdżącym Józefie Jarmule. Przed meczem potrafił pójść do szatni gości i tam przed zawodami bardzo dokładnie owijać ciało grubą warstwą bandaży (tak wtedy chroniono się przed skutkami upadków), co znaczyło, że zamierza w ten dzień jeździć wyjątkowo ostro. "Pół wieku na czarno" nie jest napisane wyszukanym językiem, jest dość chaotyczne, ale to i tak wciągająca książka. Przede wszystkim dla tych, którzy kochają zapach metanolu i ryk czterech motocykli stojących na starcie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.