Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Egzorcyści telewizyjni

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

SERIAL "Outcast: Opętanie" to kolejna po "The Walking Dead" adaptacja komiksów Roberta Kirkmana

Pytanie o przyszłość telewizji jest niezmiennie otwarte i dzisiaj równie często co o treści rozmawia się o sposobie jej dystrybucji. Platformy takie jak Netflix czy Amazon Prime oraz internetowe oferty stacji tradycyjnych umożliwiające albo obejrzenie całego sezon serialu ciągiem po premierze, albo chociaż świeżego odcinka kilkanaście godzin przed emisją telewizyjną, są częścią medialnego pejzażu. Stacja Fox z kolei nową produkcję "Outcast: Opętanie" pokazała na Facebooku. Premiera telewzyjna odbędzie się 4 czerwca, co udowadnia, że podobne decyzje to na razie marketingowe sztuczki, a nie forpoczta radykalnej zmiany.

I choć to kwestia zajmująca, sam serial wydaje się równie ciekawy, bo jest skrojony z podobnego materiału, co inny hit z tejże stajni, czyli "The Walking Dead". Robert Kirkman, scenarzysta komiksowego pierwowzoru owego przeboju, osobiście przerobił bowiem swoje inne dzieło obrazkowe na produkcję telewizyjną. Polski tytuł odrzuca niuanse i z miejsca zdradza temat całej intrygi, która zresztą przywodzić na myśl może emitowany od przeszło dekady hit "Nie z tego świata", bo i tam, i tu niedopasowany duet musi sobie radzić z emanacjami złych mocy. Ale jak zapewnia producent Chris Black, "serial nie opiera się na schemacie cotygodniowego egzorcyzmu, ale wszystkie odcinki łączy pytanie o to, jak zło przenika do ludzkiego życia". Bohaterami "Outcast. Opętania" są nękany wspomnieniami z dzieciństwa Kyle Barnes oraz miejscowy kaznodzieja Anderson. Ten pierwszy żył z opętaną matką, drugi zna egzorcyzmy. Są sobie niezbędni, aby wyplenić demony i diabły z amerykańskiej prowincji. "Dla Kylea poznanie Andersona może być sposobem na zdobycie odpowiedzi, jak na powrót poukładać sobie życie", mówi Patrick Fugit, odtwórca roli Barnesa. Charyzmatycznego księdza z kolei gra Philip Glenister. "Jest dobrym facetem, uważa się chyba za żołnierza samego Boga" - aktor opowiada o swojej postaci. "Ale i jego męczą wewnętrzne demony. Lubi się napić, zapalić, gra w karty z szefem miejscowej policji. Anderson to człowiek wiary, lecz zobaczy rzeczy, które zakwestionują jego dotychczasowy światopogląd". Serial ma w równym stopniu opierać się na grozie wywołanej faktem obcowania z piekielnymi mocami, co interakcji pomiędzy postaciami, która odbywa się jednak na innych zasadach niż we wspominanym już "The Walking Dead".

"Nasz serial jest nieco subtelniejszy" - zapewnia Fugit. "Nie chodzi tu o bieganie za potworami, ale o konsekwentne budowanie relacji między bohaterami i dynamiczne prowadzenie fabuły". Lecz panowie zdają sobie sprawę, że najpewniej pierwszymi odbiorcami "Outcast - Opętania" będą właśnie wielbiciele talentu Kirkmana. "Robert jest twórcą kultowym i na pewno ci, którzy oglądają tamten serial, sięgną choćby po jeden odcinek naszego" - zakłada Glenister. "Czy z nami zostaną? Trudno powiedzieć". ©?

@RY1@i02/2016/106/i02.2016.106.19600030d.802.jpg@RY2@

FOX

Bartosz Czartoryski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.