W wolnej chwili
Inicjatorem projektu jest - zgodnie z informacją na okładce - Marek Toporowski, jeden z najważniejszych w polskim środowisku specjalistów od muzyki barokowej. Autorem realizacji - Nikola Kołodziejczyk, kompozytor jazzowy. Mamy więc do czynienia z rozpowszechnionym od kilkunastu lat trendem spotkania różnych muzycznych idiomów, choć akurat barokowo-jazzowe miksy należą do rzadszych. Powstał "Barok progresywny" (dwa dni temu nagrodzony Fryderykiem), 12-częściowa suita, w której nawiązania do ducha baroku są czytelne. Miłośnicy tej epoki nie powinni brać tytułu dosłownie, bo płyta jest dogłębnie jazzowa. Zgoda, perkusja nie wybija się na plan pierwszy. Linia fortepianu momentami każe myśleć o Bachu. Instrumentarium jest rzeczywiście nietypowym połączeniem tego jazzowego i barokowego, a ich spotkania są estetycznie i emocjonalnie pociągające. Czy to jednak barok? Nie. Czy to jest dobre? Tak. Czy ciekawe? Bardzo - zwłaszcza dla publiczności jazzowej. Jeśli wnosić z owacji, której poświęcono ostatni track, bardzo się jej spodoba.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.