Dziennik Gazeta Prawana logo

Detektywa Boscha przypadki

30 czerwca 2018

Aż dziw, że detektyw Hieronymus "Harry" Bosch musiał czekać ponad dwadzieścia lat na swój ekranowy debiut: wszak to dla kina wymarzona postać. Weteran z Wietnamu, twardy gliniarz (a w chwilach zwątpienia w słuszność działań policji Los Angeles - prywatny detektyw), często chadzający własnymi ścieżkami i zmagający się z własnymi traumami (jako dziecko był świadkiem zabójstwa swojej matki prostytutki). Amerykański pisarz Michael Connelly skonstruował Boscha z literackich schematów, jedynie nazwisko pożyczając od niderlandzkiego malarza, ale stworzył bohatera z krwi i kości. Bosch pojawił się do tej pory w osiemnastu powieściach, nie licząc gościnnych występów w innych thrillerach Connellyego. Aż wreszcie upomniało się o niego kino. Tak, kino, bowiem serial "Bosch" został zrealizowany przez Amazon Prime i - podobnie jak produkcje Netflixa - przeznaczony jest do "binge watching", czyli oglądania kilku odcinków naraz. W polskiej telewizji będzie pokazywany w tradycyjnym, cotygodniowym cyklu, ale jakości "Boschowi" to rzecz jasna nie ujmuje.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.