Kino domowe
"Taniec pustyni" cierpi na typowe grzechy, które popełnia zachodnie kino, próbując opowiadać o Wschodzie. Brytyjczyk Richard Raymond egzotyzuje Iran, umacniając stereotypy na jego temat. Oparty na biografii tancerza Afshina Ghaffariana film cierpi na przesyt tematów. Niepotrzebnie odnosi się do Zielonej Rewolucji z 2009 roku, bo ta pokazana jest bez zrozumienia. Lepiej jest, kiedy twórca portretuje życie młodych ludzi w kraju, w którym prawo zakazuje zabawy i tańca. Irańczycy nie wykazują bierności w podporządkowywaniu się regułom. Buntują się. Zakładają grupę taneczną. Występują na pustyni - kobiety bez hidżabów, mężczyźni bez koszulek. Ale ich bunt nie ma podstaw ideologicznych. Bohaterowie w tańcu znajdują sens życia, a nie formę wyrażenia sprzeciwu wobec sytuacji w ich ojczyźnie. Kiedy jednak wydaje się, że reżyser próbuje nas przekonać, że chcieć znaczy móc, przychodzi nieoczekiwana wolta, która wszystko psuje. Wybrzmiewają z niej komunały o tym, że w Iranie jednak nie można, a Zachód nic nie rozumie. Ale przynajmniej ładnie tańczą.
Artur Zaborski
@RY1@i02/2016/019/i02.2016.019.19600040b.807.jpg@RY2@
Netflix w Polsce wciąż ma smak nowości i można dzięki niemu nadrobić zaległe seanse. W tym choćby nominowany do Oscara dokument "What Happened, Miss Simone?" (niestety bez polskiej wersji językowej). Reżyserka Liz Garbus pokazuje Ninę Simone nie jako wielką gwiazdę sceny, ale jako aktywistkę walczącą o prawa Czarnych. I nie chodziło jedynie o moralne wsparcie dla ruchu, lecz o zaangażowane w nim uczestnictwo. Pisała protest songi, grała darmowe koncerty, wzywała do działania. "I am not nonviolent!", mawiała, odwołując się do słów Martina Luthera Kinga o wyrzeczeniu się przemocy. Radykalna postawa doprowadziła do załamania jej kariery: organizatorzy koncertów chcieli Niny Simone mruczącej "I Loves You, Porgy", a nie wyśpiewującej ze sceny gniew czarnej społeczności. Świetny, złożony - choć zrealizowany w prostej formule - film sprawi, że nawet "My Baby Just Cares for Me" zabrzmi w waszych uszach inaczej niż dotychczas.
Jakub Demiańczuk
@RY1@i02/2016/019/i02.2016.019.19600040b.809.jpg@RY2@
Netflix
Claire Randall w czasie drugiej wojny światowej pracuje jako sanitariuszka. Kiedy wojna się kończy, dziewczyna spotyka się z mężem po długiej rozłące. Para wyrusza do Szkocji na coś w rodzaju drugiej podróży poślubnej. Małżonkowie muszą przywyknąć do siebie na nowo, dowiedzieć się, jak wojna odmieniła ich związek i ich samych. Malownicza okolica sprzyja wycieczkom. Tamtejsze lasy i ruiny zamków kryją wiele opowieści o Szkotach i ich oporze przeciw Anglikom w XVIII wieku. W tych pięknych okolicznościach coś jednak wymyka się spod kontroli. W tajemniczych okolicznościach Claire przenosi się w czasie. Wkrótce odkryje, że jest rok 1743, w pobliskich lasach trwają walki, a ruiny, które zwiedzała, są teraz okazałym zamkiem szkockiego rodu MacKenzich. Problem w tym, że XVIII-wieczna Szkocja nie jest przyjaznym miejscem dla samotnej kobiety. Przetrwanie w tamtym świecie będzie wymagało sprytu, wiedzy i sporych umiejętności. Intrygujące widowisko dla wielbicieli produkcji historycznych.
Malwina Wapińska
@RY1@i02/2016/019/i02.2016.019.19600040b.810.gif@RY2@
Po debiutanckim "Weekendzie" i sukcesie serialu "Spojrzenia" ludzie dziwili się, dlaczego Andrew Haingh nie nakręcił kolejnego filmu o gejach. Reżyser odpowiadał, że nie interesuje go orientacja seksualna jego bohaterów, ale ich emocje i uczucia. Tym razem stworzył filmową opowieść o starzejącej się parze heteroseksualnej, obsadzając w rolach głównych Toma Courtenaya i Charlotte Rampling. Aktorka za tę rolę została nominowana do Oscara. Kate i Geoff przygotowują się do hucznych obchodów 45. rocznicy ślubu, przygotowania zakłóca jednak pewne nieoczekiwane zdarzenie. Na światło dzienne wychodzi sprawa śmierci dawnej narzeczonej Geoffa, którą mężczyzna przemilczał w swoim małżeństwie. Historia z przeszłości coraz bardziej nurtuje Kate, stopniowo stając się jej obsesją. Kobieta musi zadać sobie pytanie, czym było dla niej małżeństwo, czy spełniło jej oczekiwania, na ile niedopowiedzenia i tajemnice miały wpływ na jej życie. Kameralna, pełna niedopowiedzeń i unikająca oczywistości opowieść, a zarazem popis kunsztu aktorów występujących w rolach głównych.
Malwina Wapińska
@RY1@i02/2016/019/i02.2016.019.19600040b.811.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu