Nieszczęśliwy jak dziedzic fortuny
Wychowywanie dzieci wedle recept bogaczy rzadko czyni codzienność maluchów łatwiejszą
To pierwsza lokalizacja sieci darmowych przedszkoli obsługujących dzieci w zaniedbanych społecznościach” – pochwalił się na Instagramie Jeff Bezos. Tak zapowiedział zaplanowane na 19 października uroczyste otwarcie placówki edukacyjno-opiekuńczej w Des Moines w stanie Waszyngton. Natychmiast podchwyciły to media, bo przecież o dobro ubogich zadba najbogatszy człowiek świata (189 mld dol.).
Walka z wykluczeniem edukacyjnym najuboższych i oferowanie im szansy na sukces, gdy dorosną, to zbożny cel. Acz złośliwcy wytykają twórcy Amazonu, że więcej dobrego zrobiłby, rezygnując z optymalizacji podatkowej, w której jest mistrzem. Chcąc być bardziej złośliwym, należałoby dodać, że wychowywanie dzieci wedle recept bogaczy rzadko czyni codzienność maluchów łatwiejszą. Choć jeśli są wystarczająco odporne psychicznie, wówczas mogą zajść bardzo daleko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.