Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Gospodarczy Oppenheimerzy

Inwentaryzacja motocykli przeznaczonych na złom, koniec II wojny światowej, Great Missenden, Anglia
Inwentaryzacja motocykli przeznaczonych na złom, koniec II wojny światowej, Great Missenden, Angliafot. Hulton-Deutsch Collection/CORBIS/Corbis via Getty Images
22 września 2023
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Kto wie, kiedy może walczyć, a kiedy nie może, odnosi zwycięstwo – pisał Sun Tzu w „Sztuce wojny”. Dzisiaj pewnie dodałby, że przydałaby mu się wiedza ekonomiczna

Biografie Miltona Friedmana, George’a Stiglera i Wassilego Leontiewa mają wyjątkowy punkt wspólny. I nie chodzi tylko o to, że cała trójka dostała Nobla z ekonomii. Każdy z nich w czasie II wojny światowej pracował dla amerykańskiego wywiadu jako analityk danych. To m.in. dzięki nim dowództwo wojsk USA wiedziało o potrojeniu racji żywnościowych dla niemieckich żołnierzy na froncie albo o tym, że zapaść demograficzna stanowi dla Hitlera problem większy niż deficyt surowców przemysłowych. II wojna światowa była pierwszą wojną w dziejach ludzkości, o której losach w dużej mierze przesądzili specjaliści od podaży i popytu. Jak ujął to Paul Samuelson, była wręcz „wojną ekonomistów”.

Znaczenie miały nie tylko ich analityczne zdolności, lecz także ich teorie. Wojna stała się przedmiotem badań i inspiracją dla poszerzania granic dyscypliny. Jak zauważa autor książki „Economists at War” Alan Bollard, to właśnie wówczas „narodziły się makroekonomia, ekonomia menedżerska i informatyka”. Dziś już wiadomo, że bez nich wygrana w wojnie nie jest możliwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.