Powstanie (nie)zapomniane
Wielkopolski zryw nie pozostawił po sobie znanych piosenek, filmów ani zdjęć – symboli. Nie ma „twarzy”, głównych bohaterów ani słynnych na całą Polskę walk i bitew. Nawet dowódcy powstania, tacy jak Mieczysław Paluch, Stanisław Taczak czy Józef Dowbor-Muśnicki, nie przebili się do powszechnej świadomości ani historii polskiej wojskowości. Dlaczego tak jest?
II Rzeczpospolita nie ustanowiła żadnego odznaczenia dla kombatantów powstania. Zawiniły polityczne animozje pomiędzy endeckim Poznaniem a piłsudczykowską Warszawą. Wielkopolanie sprzeciwiali się „awanturom na Wschodzie” , takim jak wyprawa kijowska oraz zamachowi majowemu Piłsudskiego. W stolicy nigdy im tego nie wybaczono. Chociaż po wojnie z bolszewikami dowódcy polskiej armii przyznawali, że kluczową rolę w zwycięstwie pod Warszawą odegrały doskonale wyszkolone wielkopolskie pułki, świadomość ta szybko została zatarta przez legendy „Cudu nad Wisłą” i wojskowego geniuszu Marszałka.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.