Ręka rękę myje, czyli dlaczego rosną stawki ubezpieczeniowe
Jeśli myślisz, że wiesz, co mechanicy robią z twoim samochodem w zaciszu warsztatu, to się mylisz
W korku na A2, między Warszawą a Łodzią, jadący za mną kierowca nie zahamował w porę i uderzył w tył mojego subaru. Ponieważ, jak to w korku, odległości między samochodami były nieduże, więc subaru zatrzymało się na stojącej przed nim skodzie. Na szczęście prędkości też nie były duże, więc samochód wyszedł ze stłuczki z lekko uszkodzonymi zderzakami. Na tyle lekko, że rzeczoznawca przysłany przez towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym sprawca kolizji miał wykupioną polisę, uznał, że wystarczy je polakierować. Koszt naprawy wycenił na nieco ponad 1,8 tys. zł.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.