Dziennik Gazeta Prawana logo

Efendi, który budował samoloty

9 października 2018

N azywany czasem ojcem polskiego przemysłu lotniczego. Szlify jako pilot zdobył w armii tureckiej (stąd ksywka „efendi”, czyli ekscelencja). Po zakończeniu I wojny światowej wrócił do Polski. Latał we wschodniej Galicji, podczas ofensywy kijowskiej i bitwy warszawskiej. Dorobił się wtedy krzyża srebrnego Orderu Virtuti Militari.

Armia nie chciała takiego pilota wypuścić i w 1926 r. został odpowiedzialnym za sprawy lotnictwa – funkcja, którą na różnych stanowiskach będzie pełnił do marca 1939 r. Najważniejszą decyzją było przestawienie się z samolotów zagranicznych na własne. Decyzją kontrowersyjną, ale dobrze umotywowaną: kraj był młody i biedny, a zagraniczne zakupy drenowały skarb państwa. Co więcej, technika lotnicza w międzywojniu zmieniała się tak szybko, że sensowne wydawało się posiadanie własnego zaplecza technicznego, aby na te zmiany jak najszybciej odpowiadać. Przestawienie się z importu na własną produkcję oznaczało jednak, że w proces będzie musiało zaangażować się państwo.

Piłsudski przychylił się do opinii Rayskiego i już w 1927 r. utworzono Państwowe Zakłady Lotnicze. To tutaj powstały takie konstrukcje, jak bombowiec „Łoś”. Państwo cały czas łożyło na rozwój branży lotniczej, problemy jednak się piętrzyły; skromne zasoby na prace konstrukcyjne nie materializowały się w postaci gotowych maszyn. Na początku 1939 r. Rayski postawił ultimatum: jeśli nie otrzyma dodatkowych pieniędzy na rozwój lotnictwa, poda się do dymisji. Przyjęto ją w marcu 1939 r.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.