Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wolnomyślenie nie boli

27 września 2018

R óżnorodność najłatwiej kocha się w teorii. Ale gdy przychodzi co do czego, nagle się okazuje, że ta różnorodność w praktyce jest zawsze zupełnie inna, niż to sobie wyobrażaliśmy. I tak się składa, że w prawdziwym życiu co rusz powstają monopole. Nie tylko gospodarcze, lecz również myślowe.

Ekonomia oczywiście też nie uniknęła pułapki monopolizacji. Ale jak mogło być inaczej? Po jednej stronie żelaznej kurtyny dominował przecież ortodoksyjny marksizm. Po drugiej – skostniała ekonomia neoklasyczna. Następnie – z przyczyn geopolitycznych – ten pierwszy monopol upadł, drugi zaś dziarskim krokiem wszedł w pozostawioną przez truchło Marksa ideową pustkę. W ten sposób dostaliśmy monopol myślenia o ekonomii w kategoriach neoklasycznych. Tym bardziej niebezpieczny, że pozbawiony jakiegokolwiek marzenia o alternatywie („There is no alternative!” – powtarzano) oraz globalny w swoim zasięgu (Nie podoba ci się? To jedź do Korei Północnej albo na Kubę). Zjawisko szczególnie dotkliwe w naszej części świata. Bezlitośnie niszczące wigor polskiej debaty publicznej.

Pozostało 90% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.